Lata lecą, a Deadmau5 jak był kontrowersyjny, tak jest nadal. Choć złote czasy trollingu w wykonaniu kultowego już producenta muzycznego są dawno za nami, to raz na czas otrzymujemy dowody na to, że Joel wciąż to ma. I tak też było w ostatnich dniach na platformie Threads (taki instagramowy Twitter), gdzie Kanadyjczyk, jak za starych dobrych czasów, postanowił wybrać przemoc.
Deadmau5 znów w formie
Tym razem na celownik „zdechłej myszy” trafił David Guetta, a konkretnie jego sceniczny koncept o nazwie „The Monolith„. Ten możemy oglądać podczas części występów Francuza w ciągu ostatnich 2 lat, w głównej mierze w ramach solowych koncertów. W założeniu, dzięki użyciu efektu iluzji anamorficznej, wizualizacje wyświetlane na instalacji LEDowej przypominającej ucięty prostopadłościan mają dawać iluzję trójwymiarowości.

Co nie spodobało się Deadmau5’owi? Ano to, że w 2010 roku on sam wprowadził „cube”, innowacyjną wówczas instalację sceniczną na planie sześcianu.

Z jakiegoś powodu stwierdził, że koncept Guetty i jego teamu jest zanadto „inspirowany” jego konceptem, czego upust postanowił dać na platformie Threads. Zimmermann opublikował tam link do analizy „The Monolith” ze zgryźliwym dopiskiem:
Zrób „cube”, ale niech będzie wyższy. – „jakiś facet”

W tym samym wątku Deadmau5 dodał także GIFa pochodzącego z serialu „Jaś Fasola”, na którym główny bohater ściąga na egzaminie od osoby siedzącej obok.

Co tu dużo mówić – Stańczykom zawsze wolno było więcej.
