Hardwell bierze na warsztat rockowy klasyk. „Iris” Goo Goo Dolls w hardowej wersji

Łzawa ballada, która od 1998 roku jest synonimem „wolniaka”, właśnie dostała solidne doładowanie. Hardwell łączy siły z duetem Sound Rush!

Mówi się, że klasyków się nie tyka. My jednak jesteśmy innego zdania i dlatego też szanujemy tych, którzy dobrze znane kawałki remiksują w udany sposób. Tym razem nową odsłonę, w zupełnie innym klimacie, otrzymał pop-rockowy klasyk „Iris” od Goo Goo Dolls. Ta melancholijna, gitarowa ballada z 1998 roku przez niemal trzy dekady niosła za sobą masę emocji. Teraz Hardwell postanowił spojrzeć na nią zupełnie inaczej. Wspólnie z holenderskim duetem Sound Rush przerobił ten rockowy klasyk w hardstyle’owy hymn na główne sceny festiwali.

Z ballady w festiwalową petardę

Metamorfoza jest radykalna. Owszem – początek jest spokojny i dość bliski klimatem do oryginału, ale później robi się już znacznie grubiej. Kawałek jest więc skrojony pod główne sceny, nie pod nocne radio. Co istotne, produkcja zachowuje charakterystyczną melodię i wokal Johna Rzeznika, rozciągając je na euforycznej, hardstyle’owej aranżacji. To zabieg typowy dla współczesnej ewolucji tego gatunku, w którym producenci sięgają po sprawdzone popowe i rockowe melodie sprzed lat.

Zanim „Iris” oficjalnie trafił do sieci, Hardwell przetestował go w warunkach bojowych – i to na największych możliwych scenach. Numer zamykał jego sety między innymi na EDC Las Vegas, Ultra Europe oraz na Sunrise Festival. Reakcje publiczności i lawina nagrań w sieci nie pozostawiały złudzeń, że ten numer po prostu jest udany.

Teraz kawałek jest już dostępny na wszystkich platformach streamingowych, nakładem należącej do Hardwella wytwórni Revealed Recordings. Dla samego Holendra to kolejny ukłon w stronę cięższych brzmień – po głośnym powrocie do big roomu i techno wchodzi coraz śmielej także na terytorium hardstyle’u. A dla Sound Rush, duetu braci bliźniaków od lat zadomowionego w hard dance, to prestiżowa kolaboracja z jednym z najważniejszych nazwisk światowej sceny.

Total
0
Shares