Kolejne kluby w Polsce kończą działalność. Swego czasu ściągały mocne elektroniczne gwiazdy

Onyx w Tarnowskich Górach i Holidays w Orchowie swego czasu ściągały niemałe nazwiska ze świata EDMu. Oba kluby przechodzą do historii.

Wrzesień, który dla klubów zwykle oznacza start nowego sezonu, w tym roku przyniósł dwie wiadomości, jakich nikt nie chciał usłyszeć. Niemal równocześnie Onyx z Tarnowskich Gór i Holidays z Orchowa – dwa miejsca z ponaddwudziestoletnim stażem, znane klubowiczom daleko poza swoimi regionami – poinformowały, że kończą działalność. Oba żegnają się na własnych zasadach.

23 lata i miesiąc na pożegnanie

Tarnogórski Onyx działał od 2003 roku, przez ponad dwie dekady będąc jednym z filarów śląskiej sceny klubowej. – Mamy dla Was ważną wiadomość – po 23 latach Klub ONYX kończy swoją działalność – napisali właściciele, od razu dodając, że to jeszcze nie moment na pożegnania.

Przed klubem bowiem ostatni miesiąc grania. Od 5 września do 3 października zaplanowano serię pożegnalnych nocy. Pierwsza z nich już 5 września – wówczas na klubowej sali wystąpi Mattheo da Funk. Tydzień później, 11 września, za deckami stanie C-BooL, a 26 września wystąpią DJe z kultowych śląskich klubów – Piramida i Bravo. Wielki finał przypadnie na 3 października. Będą to jednocześnie 23. urodziny klubu, zapowiadane jako „Last Dance” z gwiazdą światowego formatu, której nazwiska jeszcze nie ujawniono.

Warto wspomnieć o tym, kto miał okazję występować w Onyxie w ostatnich latach. A były to nie byle jakie nazwiska. Klub w piwnicach ścisłego centrum miasta odwiedzili między innymi Sander van Doorn, Moguai, Switch Disco, Alle Farben, 4 Strings, Da Hool, Skytech, C-BooL, DJ Tonka, Steve Murano, Matt Bukovski oraz Matys.

W Orchowie osiem miesięcy ostatniego sezonu

Zupełnie inaczej pożegnanie zaplanował Holidays w Orchowie. Przypomnijmy, klub działa nieprzerwanie od 1995 roku i przez lata zapracował na miano jednego z najpopularniejszych adresów na imprezowej mapie Wielkopolski i całej Polski. Tutaj kurtyna opadnie dopiero za osiem miesięcy.

– Wracamy do Was po wakacyjnej przerwie 5 września, by godnie się pożegnać. Przed nami równe 8 miesięcy ostatecznego działania klubu Holidays w Orchowie – poinformowali właściciele. Klub zagra więc w każdą sobotę od września do końca kwietnia 2027 roku. Właściciele od razu ucięli też ewentualne domysły: – Uprzedzając: nie będzie nowego klubu, nie będzie zmiany nazwy i to nie jest żadna zagrywka marketingowa – napisali. Po ostatniej imprezie lokal ma zostać zamknięty na stałe, a w jego miejscu powstanie zupełnie inna działalność.

Orchowo dla wielu fanów tanecznej elektroniki było ważnym miejscem. Nie jest to dziwne – wszak w ostatnich latach swoje sety zagrali tam choćby Malaa, Cosmic Gate, Joy Kitikonti, 4 Strings, CJ Stone, Johan Gielen, C-BooL, DJ Kuba & Neitan, DJ Kris, DUSS, DJ Quiz oraz Matys.

Kluby gasną. To nie przypadek

Zbieżność obu ogłoszeń trudno uznać za przypadkową, i warto zestawić ją z tym, co Onyx sygnalizował już wcześniej. Gdy w 2024 roku klub ograniczał wakacyjne granie, jego właściciele pisali otwarcie o „złej sytuacji na rynku klubowym”. Wskazywali wówczas na darmowe imprezy plenerowe z plejadą gwiazd, rosnące koszty życia i zmianę nawyków odbiorców. Padło wtedy gorzkie porównanie: ceny biletów do klubu przez dekadę wzrosły o 5-10 zł, podczas gdy „dziś nawet hamburger kosztuje więcej niż wstęp do klubu, który działa całą noc”.

Dwa lata później te same mechanizmy dopisały zakończenie. Odchodzą miejsca, w których wychowały się całe pokolenia klubowiczów. Ich pożegnania zaś, rozpisane na tygodnie i miesiące, są ostatnią okazją, by je odwiedzić. Bo jak pokazuje ta jesień, kultura klubowa poza największymi miastami jest dziś w wyjątkowo trudnym położeniu.

Total
0
Shares