To bez dwóch zdań jeden z tych momentów, w których muzyka schodzi na dalszy plan. Podczas trwającego na Węgrzech Ozora Festival – jednej z najważniejszych imprez psytrance’owych na świecie – doszło do dwóch tragicznych w skutkach zdarzeń. W odpowiedzi organizatorzy podjęli decyzję o przedwczesnym zakończeniu całego programu muzycznego. Dokładne okoliczności obu przypadków wciąż są przedmiotem postępowania.
„Nasze myśli są z ich bliskimi”
Jak poinformował sam festiwal, oba zdarzenia miały miejsce w sobotę 1 sierpnia na terenie wydarzenia. Najpierw u 39-letniej kobiety doszło do nagłego zatrzymania krążenia. Służby medyczne dotarły na miejsce w ciągu kilku minut i podjęły reanimację, jednak mimo wszelkich starań nie udało się jej uratować. Kilka godzin później zmarł 45-letni mężczyzna. Jak podają organizatorzy i policja, okoliczności jego śmierci są badane przez odpowiednie służby, które wykluczyły udział osób trzecich. Część mediów łączy pierwsze ze zdarzeń z utrzymującymi się na Węgrzech ekstremalnymi upałami, choć medycznie potwierdzonej przyczyny nie podano.
Festiwal zareagował wstrzymaniem imprezy. Wszystkie sceny – łącznie z Pumpui Stage, gdzie granie miało trwać do rana – zamilkły w niedzielę o północy. – Składamy najszczersze kondolencje i wyrazy współczucia rodzinom, bliskim i przyjaciołom obu zmarłych. Nasze myśli są z nimi w tym niezwykle trudnym czasie – przekazali organizatorzy. Jednocześnie padła prośba do uczestników o traktowanie się nawzajem ze szczególną troską, empatią i życzliwością.
Ozora, która rozpoczęła się 24 lipca i miała potrwać do 4 sierpnia, nie zapowiedziała natychmiastowego zamknięcia terenu. Decyzja dotyczyła wyłącznie programu muzycznego. W obliczu upałów festiwal przypomniał też o obowiązującym ostrzeżeniu dotyczącym upałów i ograniczonej dostępności wody.

