Warszawska scena techno od kilku sezonów przyciąga coraz większe nazwiska. kolejne kluby i cykle walczą o to, by sprowadzić nad Wisłę artystów z pierwszej światowej ligi. Tym razem do stolicy powraca ktoś, kto zbudował swoją pozycję na pozornej sprzeczności. Producent kojarzony z radiowym, słonecznym future house’em, pod osobnym szyldem schodzi w znacznie ciemniejsze, surowsze rejony. Na to wygląda, że w Polsce szczególnie dobrze sprzedała się ta jego druga odsłona. Oliver Heldens w projekcie HI-LO, po udanym niedawnym występie we Wrocławiu ponownie melduje się nad Wisłą.
HI-LO powraca do Polski
Pod własnym nazwiskiem Oliver Heldens to jeden z filarów future house’u i szef wytwórni Heldeep Records. Projekt HI-LO powstał jednak po to, by eksplorować mroczniejsze, bardziej undergroundowe oblicze elektroniki. Alias ten w ciągu zaledwie kilku lat stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych szyldów współczesnego techno. To dowód, że da się jednocześnie celować w mainstream i underground. Jego sety łączą potężną klubową energię z surowym charakterem. I za to właśnie najwyraźniej polubiła go polska publika, do której powraca zaskakująco często.
HI-LO pojawi się w warszawskiej Progresji już 16 października. Za booking odpowiedzialna jest marka ARK, za której sprawą tej jesieni w Polsce wystąpią jeszcze między innymi Tiga, Lane 8 czy Goodboys. Miejscówka pomieści sporo osób, a – zważywszy na popularność techno brzmień w naszym kraju, a szczególnie w stolicy – uczestników z pewnością nie zabraknie.

Bilety na imprezę znajdziecie pod tym linkiem.