22 lata, Tomorrowland i remiks dla Garrixa. Tomas Grey nie zatrzymuje się i prezentuje nowy numer

Po „Rumors”, które otworzyło mu 2026 rok i zaprosiło go do radia, przychodzi teraz „Heaven” – i chyba trudno o lepszy moment na taki kawałek.

fajer

Kariery w muzyce elektronicznej rzadko rozpędzają się tak szybko. Tomas Grey ma zaledwie 22 lata, a jego nazwisko zdążyło już przewinąć się przez sety największych. Producenta wspierali między innymi Afrojack, Nicky Romero, Morgan Page i Martin Garrix, dla tego ostatniego przygotował zresztą oficjalny remiks. Pochodzący z Quebecu artysta występował na najważniejszych kanadyjskich scenach, w tym w montrealskim New City Gas i legendarnej Olympii, a także w poprzedni weekend na Tomorrowland. Po styczniowym „Rumors”, które otworzyło mu 2026 rok i zaprosiło go do radia, przychodzi teraz „Heaven” – i chyba trudno o lepszy moment na taki kawałek.

Skrojone pod festiwalowy sezon

Nowy singiel to taneczny numer stworzony z myślą o letnich imprezach pod gołym niebem. Twórca łączy w nim emocjonalny wokal z ciepłymi melodiami, solidnymi synthami i energetycznym dropem. O kawałku zdecydowanie nie można powiedzieć, że jest ciężki. Choć posiada elementy bardziej festiwalowe i od „Rumors” jest pod tym kątem trochę mniej radiowe, to ma ten letni pierwiastek, który zmiania jego oblicze.

kalendarz

Warto przy tym pamiętać, że „Heaven” pokazuje tylko jedną twarz tego producenta. W swojej twórczości Thomas Tremblay (bo takimi personaliami posługuje się młody twórca) porusza się między tech house’em, melodic techno i peak-time techno, budując brzmienie znacznie bardziej klubowe niż to, co słychać w najnowszym singlu. Ta rozpiętość jest chyba jego największym atutem – wszak pozwala mu funkcjonować zarówno na festiwalowej scenie, jak i w mroczniejszym, klubowym kontekście.

Tomas Grey ewidentnie nie chce zostać twórcą tylko jednego hitu – a to, czy ta sztuka mu się uda, pokaże czas.

fajer

Total
0
Shares