Afterlife już bez jednego z założycieli. Poważne zarzuty wobec jednego z członków Tale Of Us

MRAK przestał być współwłaścicielem Afterlife – co ostatecznie zamyka historię Tale of Us. Rozstaniu towarzyszy spór prawny.

Dla sceny melodic techno Afterlife to przez ostatnią dekadę było znacznie więcej niż wytwórnia. Brand ten charakteryzował się specjalną estetyką i całą filozofią imprezowania, która ukształtowała gusta ogromnej części także polskiej publiczności. Markę w 2016 roku powołał do życia duet Tale of Us – Carmine Conte (dziś występujący jako MRAK) i Matteo Milleri (Anyma), wraz ze współzałożycielką Aurelią S. Ortiz. Teraz, po dwóch latach spekulacji o rozpadzie duetu, historia Afterlife w znanej dotąd formie dobiega końca.

Jak podają branżowe serwisy, Carmine Conte przestał być współwłaścicielem spółki stojącej za Afterlife. Zmianę ujawniły nie oficjalne komunikaty, lecz aktualizacja danych na stronie wytwórni – w Niemczech, gdzie zarejestrowana jest spółka, zmiany tego typu podlegają obowiązkowi jawności. Odejście potwierdzono 17 sierpnia 2026 roku. Rozstanie Conte z wytwórnią domyka rozpad Tale of Us, o którym mówiono od co najmniej 2024 roku. Duet po raz ostatni zagrał wspólnie w styczniu 2025 roku w Tulum, a kolejne miesiące przyniosły już tylko osobne ścieżki obu artystów. Formalna zmiana w strukturze właścicielskiej jest więc raczej przypieczętowaniem procesu, który na scenie rozegrał się znacznie wcześniej.

To nie jest przyjazne pożegnanie

Odejściu towarzyszy spór prawny wokół Karmat Music GmbH, spółki-matki Afterlife. Według stanowiska Karmat Music, przytaczanego przez branżowe media, w tle znajduje się konflikt z włoskim udziałowcem SIPAL S.p.A., posiadającym 10 proc. udziałów. Spółka zarzuca Conte (MRAKowi) między innymi przekazanie poufnych dokumentów stronie SIPAL w trakcie toczącego się postępowania oraz działania, które miały osłabić linię obrony Karmat w sądzie. 6 sierpnia wspólnicy mieli zdecydować o odwołaniu Conte z funkcji członka zarządu.

Należy wyraźnie zaznaczyć, że są to zarzuty jednej ze stron. Do momentu przygotowania tego tekstu Carmine Conte nie odniósł się publicznie do sprawy ani do stawianych mu zarzutów. Żadne z twierdzeń nie zostało zaś rozstrzygnięte – opisujemy stanowiska stron, nie wyrok. Sprawa pozostaje w sferze sporu korporacyjnego, a nie przesądzonych faktów. Na te musimy poczekać.

Niezależnie od finału sporu, obaj artyści idą już własnymi torami. MRAK koncertuje w ramach projektu „We Don’t Follow”, a swój solowy album pod tym samym szyldem wydał 29 września. Anyma z kolei uruchomił w sierpniu własną wytwórnię ÆDEN, łączącą muzykę, modę i społeczność. Jednocześnie rozwija widowiskową trasę koncertową, która tego lata odwiedziła między innymi Gdańsk. Dla fanów melodic techno – także w Polsce, gdzie brzmienie spod znaku Afterlife od lat wypełnia kluby i festiwalowe sceny – sytuacja ta to koniec pewnej epoki. Czym stanie się Afterlife bez jednego ze współtwórców i jak rozstrzygnie się spór wokół wytwórni, pokażą dopiero najbliższe miesiące.

Total
0
Shares