Cytat tygodnia: „Nic dziwnego, że dzisiejsze DJskie sceny przypominają rock’n’rollowe areny”

Sven Väth – jedna z europejskich ikon sceny techno – w ostrych słowach wypowiedział się na temat obecnej kondycji sceny elektronicznej.

kalendarz

Co jest ważniejsze – muzyka czy otoczka jej towarzysząca? Tutaj na usta ciśnie się naturalnie stwierdzenie „to zależy”. A zależy to od rodzaju muzyki, jakiego oczekujemy, lokalu, do którego idziemy, a także artysty, na którego koncert się wybieramy. Obok siebie istnieją dwa światy – ten przyciągający słuchacza samym brzmieniem i umiejętnością opowiedzenia za jego pomocą historii oraz ten traktujący muzykę jako element bardziej złożonego show audiowizualnego. Istnienie tego drugiego świata ewidentnie nie jest w smak przedstawicielom tego pierwszego, na co dowody raz po raz dostajemy chociażby w social mediach.

A jednym z czołowych i mających status legendy przedstawicieli jest Sven Väth. Mający już ponad 40 lat doświadczenia w branży DJ i producent widział już wiele i miał duży wpływ na budowę podstaw europejskiej sceny techno. Z jego zdaniem liczą się masy – a, że jego opinie nieraz są swego rodzaju wbijaniem kija w mrowisko, to dostają one tym większy rozgłos. I nie inaczej jest tym razem.

kalendarz

„DJka jako teatralna scena dla samego siebie”

Papa Sven na swoich social mediach wyraził swoją opinię na temat tego, jak obecnie wygląda elektroniczny mainstream. Jego zdaniem większe znaczenie od muzyki zyskują walory wizualne. Jednocześnie stwierdził, że nadal można znaleźć miejsca czy osoby, które na pierwszym miejscu w muzyce stawiają – no właśnie – muzykę.

Pełną treść jego niedzielnego posta znajdziecie poniżej.

Nic dziwnego, że dzisiejsze sceny DJskie coraz bardziej przypominają rock?n?rollowe areny. Fajerwerki, eksplozje, pirotechnika ? pakiet pełen błyskotek. Oczywiście, to idealny materiał na historie w mediach społecznościowych, na niekończący się strumień autopromocji. Jednak sama muzyka schodzi coraz bardziej na dalszy plan.

O co więc tak naprawdę chodzi teraz? O show, o ego, o spektakl lifestylowy. DJe jako artyści-amatorzy, którzy zgarniają większą atencję niż ich własne utwory.
Konsola staje się teatralną sceną dla jednostki. To kukiełkowy spektakl z armatkami konfetti.
Na szczęście wciąż istnieją wyjątki: artyści, którzy ujawniają swój prawdziwy talent w doborze muzyki, w kreowaniu atmosfery, w byciu w rytmie swojego brzmienia. Seksowni w swoim performensie bez tandetnych efektów, niesieni wyłącznie tym, co ważne: muzyką.

Sven Väth

kalendarz

Total
0
Shares