Brytyjski duet dał o sobie poznać już w 2012 roku – ich debiutancki singiel, “Latch”, zrobił niemałą furorę wśród entuzjastów delikatnych brzmień. Od tamtego czasu sporo się zmieniło – śpiewający w tym utworze Sam Smith z anonimowego artysty stał się gwiazdą światowego formatu, zaś Disclosure stali się integralną częścią brytyjskiej sceny House.

W ostatnich miesiącach, po długim czasie posuchy, można było zauważyć nieco większą aktywność producentów – w styczniu panowie ogłosili rozpoczęcie prac nad nowym albumem, zaś późną wiosną na rynku pojawił się utwór “Ultimatum”. Jednak, jak się teraz okazuje, było to tylko preludium przed tym, co stało się całkiem niedawno. Brytyjczycy bowiem przeprowadzili niemałą ofensywę na odtwarzacze muzyczne swoich fanów, wypuszczając w ciągu pięciu dni w sumie pięć utworów!

Pierwszego dnia światło dzienne ujrzał utwór “Moonlight”, następnego dnia – “Where Angels Fear to Tread”, w środę przyszedł czas na pełen nawiązań do lat osiemdziesiątych numer “Love Can Be So Hard”, czwartek przyniósł chyba najlepszą propozycję z całej piątki – “Funky Sensation” (tutaj wokalnie udzieliła się Gwen McCrae), natomiast w piątek dostaliśmy utwór domykający serię – “Where You Come From”.

W wywiadzie, jaki duet udzielił BBC Radio 1 w ramach promocji swoich nowych numerów, padła jasna zapowiedź, która zadowoli tych, którym pięć utworów nie wystarcza.

Wygląda na to, że wracamy. Definitywnie powstaje nowy album. (…) Zdaliśmy sobie sprawę z tego, że w ciągu ostatniego roku mieliśmy wspólnie osiemdziesiąt do stu różnych muzycznych pomysłów, jednak nie mamy pojęcia, które z nich – o ile w ogóle – znajdą się na wydawnictwie. Dobór utworów to poważna rzecz, która jest przed nami. Teraz zaczynamy kolejny etap – zaczniemy pracować z wokalistami.

Można więc wywnioskować, że prace nad trzecim studyjnym krążkiem braci Lawrence idą pełną parą. Na ten moment jednak panowie skutecznie zwrócili na siebie uwagę słuchaczy, właśnie tym nietypowym sposobem wydawania kolejnych singli, które – co najistotniejsze – po raz kolejny udowadniają wysoki poziom prezentowany przez duet. Nie zabrakło w produkcjach modnych dziś nawiązań do brzmień sprzed kilkudziesięciu lat, co dodaje charakteru i wzmaga niecierpliwość – bo skoro teraz dostajemy takie propozycje, to czego można się spodziewać po trzecim studyjnym albumie!

Linki do odsłuchów znajdziecie powyżej, natomiast na koniec – polski akcent. Polska formacja catz n dogz dwa i pół roku temu zremiksowała jeden z utworów formacji – “Hourglass”. Gratka dla tych, którzy wolą bardziej głębokie i undergroundowe brzmienia!