Duet Lush & Simon przechodzi do historii. Czas na nowy projekt!

sunrise

Lush & Simon zaistnieli na rynku EDM przy okazji boomu na festiwalowy Progressive House. Ich produkcje pokroju “City Of Lights” czy wyprodukowane wraz z Tomem Swoonem “Ahead Of Us” trafiały na podatny grunt, co pozwoliło im uzyskać pewną popularność, mimo iż Włosi nigdy de facto nie byli znaczącymi postaciami na scenie muzyki elektronicznej.

Na początku czerwca panowie wydali nakładem Protocol Recordings pod tytułem “Callin'”. Utwór ten miał rozpocząć przerwę w działalności duetu. Jak się jednak okazuje, najprawdopodobniej jest to ostatni utwór w ogóle wydany pod aliasem Lush & Simon.

kalendarz

ultra

Wielu fanów z pewnością było zaskoczonych, widząc kilka dni temu powiadomienie na Facebooku, głoszące zmianę nazwy fanpejdża duetu na “Simon Says“. Na dodatek wszystkie profile społecznościowe, dotychczas wypełnione kontentem związanym z włoskim duetem, zostały wyczyszczone.

 

sunrise

 

Wszelkie wątpliwości zostały rozwiane wczoraj – na Facebooku Simone pojawił się film, nagrany w studiu producenta, w którym sam zainteresowany tłumaczy całą zaistniałą sytuację. Okazuje się bowiem, że Alessandro (Lush) postanowił spróbować innej drogi w swoim życiu, co oznacza przerwę w produkcji muzyki. Nie jest jednak wykluczone, że duet znów się kiedyś zjednoczy – jednak na ten moment Simon postanowił kontynuować karierę samodzielnie. Już wkrótce możemy spodziewać się sporej ilości nowej muzyki, której mały teaser znajdziecie w ponad minutowym nagraniu.

ultra

kalendarz

Jakie wnioski na sam start? Z pewnością słuchacze zostaną uraczeni zupełnie innymi klimatami, niż w przypadku poprzedniego aliasu. Dodatkowo Simone będzie bardzo trudno rozhulać nową działalność, co zresztą odczuł chociażby Quentyn, czyli producent występujący kiedyś w duecie Volt & State. Z drugiej strony, rynek muzyczny jest na tyle nieprzewidywalny, dlatego tym bardziej warto śledzić dalsze poczynania Włocha, tym razem już samodzielnie.

sunrise

kalendarz

Total
0
Shares
☕ Postawisz nam kawusię?