kontakt

Artyści i rozprawy sądowe… Słyszeliśmy już o wielu historiach, w których pozywane były nie tylko wytwórnie czy artyści, ale również kluby czy firmy budowlane. Kradzione utwory, plagiat, niewywiązywanie się z podpisanych umów – to tylko parę najczęściej spotykanych powodów pozwów, z jakim mierzą się artyści. Ciekawie robi się jednak w momencie, w którym producent pozywa swoją byłą wytwórnię.

Four Tet kontra Domino Records

Spór z Domino sięga grudnia 2020 roku, kiedy to Kieran Hebden aka Four Tet złożył pozew przeciwko byłej wytwórni w sprawie oszustwa związanego ze stawką tantiem. Artysta twierdzi, że umowa z wytwórnią podpisana 21 lat temu zawiera szereg nieścisłości, które label wykorzystywał na swoją korzyść, w tym licencjonowanie jego muzyki na cyfrowe platformy. Dosłownie chodzi tu o sposób określania rozliczania się z artystą za odtworzenia na takich platformach, jak Apple Music czy Spotify.

Platformy streamingowe w 2001 roku nie istniały. Z tego powodu w prawie pozostawała niejasność co do tego, jak te kanały należy kategoryzować – czy streaming liczony jest jako sprzedaż, czy może jako licencja. Jest to o tyle ważne z uwagi na fakt, iż duża część artystów otrzymuje 50% tantiem za licencję, a za sprzedaż – od 12% do 22%. W opinii Hebdena umowa sugeruje, że należy mu się 50% tantiem ze względu na nadawaną licencję. Domino twierdziło z kolei, że artysta uprawniony jest jedynie do 13,5% stawki. Kieranowi jednak płacono 18% na zasadzie stawki uznaniowej.

Usuwanie albumów

Co ciekawe, podczas sporu Domino usunęło cztery albumy Four Teta z serwisów streamingowych. Argumentowano to podjęciem niezbędnych kroków w tej sprawie. Mowa tu o “Pause” (2001), “Rounds” (2003), “Everything Ecstatic” (2005) i “There Is Love In You” (2010). Ostatecznie albumy wróciły na platformy serwisów streamingowych.

Pozytywny wynik

Ostatecznie spór zakończył się pozasądowo i pozytywnie dla artysty. Four Tet, prócz realizacji swoich żądań, otrzyma około 68 tys. dolarów zwrotu od Domino z całego dochodu wygenerowanego przez jego utwory na platformach streamingowych od lipca 2017 roku.

Roszczenie wynikało z różnych interpretacji konkretnych klauzul w umowie zawartej przez Kierana i Domino w 2001 roku w erze przed streamingiem oraz zastosowania tych klauzul. Sprawa została już rozstrzygnięta. Życzymy Kieranowi dalszych sukcesów w jego karierze.

Oświadczenie Domino dla Billboard

Precedens

Status tantiem od dawna jest punktem spornym. Podobne pozwy w ciągu ostatnich lat składali chociażby Eminem czy Enrique Iglesias. Nie jest tajemnicą, że wypłaty z platform strumieniowych nie są satysfakcjonujące dla większości artystów i stanowią tylko ułamek ich dochodów. Każde więc pozytywne rozpatrzenie takiej sprawy udowadnia, iż warto walczyć o swoje. Jednocześnie ten konkretny przypadek może być dużym krokiem w sprawie zmiany stawek dla artystów.

kontakt