Życie dzisiejszych gwiazd muzyki elektronicznej, szczególnie tych z najwyższej półki, jest naprawdę intensywne. Wszak trzeba pogodzić ze sobą produkcję muzyki, występy na koncertach, liczne podróże, a nieraz także zobowiązania reklamowe. Często prowadzi to do sytuacji, kiedy takiemu artyście zwyczajnie brakuje czasu na bycie zwykłym człowiekiem. Do takiego momentu w swoim życiu właśnie doszedł Hardwell.

Holenderski producent poinformował właśnie na swoim Facebooku o zawieszeniu trasy koncertowej. Jak wyjaśnia Robbert, jest to spowodowane właśnie zbyt dużym nawałem obowiązków i zmęczeniem goniącymi terminami.

Artysta nie zdradził, kiedy wróci na scenę – napisał jedynie, że ciągła trasa koncertowa zakończyła się wczorajszym występem na Ibizie, oraz że – mimo zawieszenia – odbędzie się jego show podczas Amsterdam Dance Event. Hardwell nie rezygnuje także z produkowania muzyki.

Wszystkie szczegóły znajdziecie poniżej. Mamy nadzieję, że stabilizacja przyjdzie jak najszybciej, i czwarty najpopularniejszy DJ świata powróci do pełnych energii występów na imprezach całego świata.

“Odkąd byłem małym dzieckiem, marzyłem o takim życiu, jakie mam teraz. O życiu wypełnionym muzyką, prawdziwą interakcją z ludźmi i wolnością wyrażania wyrażania siebie w najczystszej formie, jaką znam.

Z ambitnego dziecka wyrosłem na trzydziestolatka, którym jestem teraz. (…) Z biegiem czasu zrozumiałem, że wciąż jest tyle rzeczy, którymi chcę dzielić się ze swoją rodziną i przyjaciółmi (…), ale bycie Hardwellem 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu pozostawia za mało energii, miłości, kreatywności i uwagi dla zwykłego człowieka, którym jestem.

Właśnie dlatego zdecydowałem się wyczyścić swój harmonogram, aby być całkowicie uwolnionym od wywiadów, deadline’ów itd. Zawsze miałem do czynienia z presją, która towarzyszy napiętemu harmonogramowi koncertów, ale dla mnie jest to na razie za dużo, to jak niekończąca się jazda rollercoasterem. Zawsze staram się dać z siebie 200%, i aby móc to robić nadal, potrzebuję trochę czasu, aby być sobą, i aby zastanowić się nad wszystkim, co wydarzyło się w ciągu ostatnich kilku lat. Mój harmonogram koncertów zakończył się wczorajszym występem na Ibizie. Mimo to 18 października odbędzie się mój występ w Ziggo Dome, podczas Amsterdam Dance Event.

Nadal będę tworzyć muzykę. Nigdy z tego nie zrezygnuję i zawsze będę dążyć do tego, aby być blisko swoich fanów.

Na koniec chciałbym podziękować każdemu nich za dotychczasowe wsparcie. To Wasza miłość dla całej mojej twórczości pomogła mi ewoluować o wiele bardziej, niż mogłem sobie tylko wyobrazić. Zdaję sobie sprawę z tego, że wszystko zawdzięczam Wam. Mam najszczerszą nadzieję, że będziemy mogli to wszystko kontynuować wspólnie. Wrócę silniejszy niż kiedykolwiek, tymczasem chciałbym przez jakiś czas być po prostu sobą.”