Krakusy – a jest ich tutaj trochę – mogły zazdrościć Katowicom i Warszawie jednej rzeczy. Trance’owego numeru (zagranicznego twórcy!), który zawiera w swoim tytule nazwę danego miasta. Od piątku, 22 listopada, owa zazdrość może odejść w niepamięć. Dzięki komu?

Swego czasu, dla innego medium, popełniłem tekst o tym, że zagranicznym producentom zdarza się umieszczać nazwy polskich miast w tytułach swoich utworów. Cóż, wielu z nas lubi, kiedy w jakimś serialu / filmie / innym dziele kultury padnie nawiązanie do Polski (nawet, jeśli nie zawsze jest ono pozytywne; ważne, że wspomnieli). Z ręką na sercu, kto z Was nigdy nie szukał polskich nazwisk w jakichkolwiek napisach końcowych?

“Katowice” otrzymały zadedykowany sobie utwór od Markusa Schulza, stworzony pod aliasem Dakota i wydany na albumie “Thoughts Become Things II”. Jeszcze więcej trance’owych produkcji powstało ze stolicą naszego kraju w tytule. Warszawa pojawiała się jako główny ‘bohater’ utworów m.in. Sneijdera (wydany w 2009 roku przez Infrasonic Recordings, ze świetnym remiksem Arctic Moona) oraz Farhada Mahdaviego, którego “Warsaw” cztery lata temu zagościło w labelu A State Of Trance. Kto swój hołd postanowił oddać Krakowowi?

Swoją karierę – pod tym aliasem – postanowił poświęcić miastom, które go inspirują. Miejsca te położone są w różnych zakątkach świata. Dotychczas były to (kolejno): “Mexico City”, “Buenos Aires”, “New York” (Nowy Jork), “Istanbul” (Stambuł) i Tokyo. Szóstym singlem AÏKI okazał się znienacka “Kraków”. Co ciekawe, to jego pierwszy niewydany w Statement! Music Rubena de Ronde, lecz w innym labelu Armady – In My Opinion, należącym do Orjana Nilsena.

Tajemnjczy projekt AÏKA ruszył 1 marca br., jednak jego siłę polscy fani mogli poczuć znacznie wcześniej. Numer “Mexico City” był bardzo głośno komentowanym i oczekiwanym ID z seta Rubena De Ronde podczas Sunrise Festival 2018. Tożsamość producenta ukrywającego się pod tym projektem nie jest oficjalnie podana (ani komentowana przez samego zainteresowanego na jego profilach społecznościowych), jednak informacje podane m.in. przez portal Deezer, za autora utworów AÏKI podają znanego szwedzkiego producenta, którego imię zaczyna się na M, a kończy się na “arcus Schossow”. Warto dodać, że wspomniany przeze mnie artysta bardzo lubi nasz kraj, co więcej, jego obecna dziewczyna pochodzi właśnie z Polski.

Czy to przełożyło się na istnienie “Krakowa” w dyskografii AÏKI? Bardzo możliwe. Jedno jest pewne: najnowsze dzieło tego projektu chyba najmocniej przypomina dawniejsze produkcje Marcusa (za przykład niech posłuży choćby “Ost Kaas”, stworzone z Leonem Bolierem). Podobny typ melodii, lead, bas. Elementy perkusyjne grają tak, że idealnie dopasowują się do stylu promowanego przez Orjana Nilsena. “Kraków” pasuje do In My Opinion jak ulał! Całość jest na tyle chwytliwa, że ciężko będzie zapomnieć o tym numerze. Ród Kraka dorobił się naprawdę godnego i solidnego trance’owego utworu.