Lost Frequencies, postanowił przedłużyć swoją koncertową trasę. Ma to miejsce z korzyścią dla polskich fanów – bowiem na trzy dodatkowe koncerty, dwa z nich odbędą się w Polsce! Belg wystąpił już w ostatnich miesiącach w naszym kraju – konkretnie podczas sierpniowego FEST Festival. Można więc zakładać, że producentowi spodobała się polska publika.

Jedyne takie show

Sam fakt przedłużenia trasy nie powinien jednak szczególnie dziwić – wszak niemal wszystkie koncerty podczas ubiegłorocznej, jesiennej trasy zostały kompletnie wyprzedane! Był to z pewnością intensywny czas – przekonuje o tym zresztą sam artysta.

Trasa była intensywna, spędziłem całe trzy tygodnie w drodze w prawdziwym tour busie. Jestem bardzo szczęśliwy z powodu dodatkowych trzech koncertów na trasie. Jednym z występów, który szczególnie zapadł mi w pamięć to ten z Vorst Nationaal, na moim własnym podwórku! Jestem bardzo dumny, że mogłem zagrać tak duży koncert w moim mieście. Wyższy poziom!

Felix de Laet (Lost Frequencies)

Wiosenna część touru Felixa obejmuje trzy nowe lokalizacje:

6 marca – Poznań (Hala nr 2 MTP)
7 marca – Warszawa (Stodoła)
– 25 kwietnia – Londyn (Electric Brixton)

Koncerty promują wydany w październiku drugi studyjny album producenta, zatytułowany „Alive And Feeling Fine”. Pierwsza jego część jest nakierowana na autorską twórczość producenta, z kolei druga została wypełniona remiksami utworów takich artystów jak The Rasmus, Kanye West czy chociażby Armin van Buuren. Dwa krążki w sumie liczą 23 utwory.

Co ciekawe – występy z najnowszej trasy twórcy “Are You With Me” nie są DJ setami. Lost Frequencies zabiera ze sobą cały zespół, który podczas swojego live show zaprezentuje przekrój dyskografii Felixa – z naciskiem oczywiście na najnowszy materiał. Próbkę możliwości bandu możecie sprawdzić poniżej – w sieci jest dostępny bowiem live act z Tomorrowland 2018.

Po ile bilety?

Ceny biletów na polskie koncerty Lost Frequencies startują od 125 złotych – za tyle można zapewnić sobie miejsce na płycie. Warszawska lokalizacja pozwala jednak na zakup miejsca siedzącego na balkonie – w tym wypadku cena będzie wynosić 140 zł. W każdym z wypadków można dopłacić dodatkowe 25 zł i zapewnić sobie tzw. bilet kolekcjonerski.

W wejściówki możecie zaopatrzyć się za pośrednictwem bileterii eBilet oraz LiveNation – organizatora koncertów.

Czy będzie jakiś support?

Jest to całkiem prawdopodobne. Na ten moment jednak ciężko jednoznacznie wyrokować, kto zaprezentuje się przed gwiazdą wieczoru. Podczas wcześniejszych koncertów na trasie belgijskiego producenta i jego band supportowali najczęściej Throttle, Two Pauz czy Zonderling. My jednak po cichu liczymy na występ Petit Biscuit. Niezależnie od tego, czy i kto rozgrzeje publikę, jedno jest pewne – dobrych wrażeń i emocji nie zabraknie!

foto: Adam Bysiek