W czasach, gdy najwięksi i najpopularniejsi DJe występują praktycznie w każdy weekend, normalną rzeczą jest to, że z racji napiętego harmonogramu w procesie twórczym ich singli biorą udział inni producenci – przykładowo Arminowi van Buurenowi pomaga Benno de Goeij z Rank 1 zaś duet Dimitri Vegas & Like Mike wspiera ANGEMI. Mimo powszechnej znajomości tego zagadnienia w opinii publicznej, wciąż jest to temat tabu, o którym producenci raczej nie mówią szeroko. Są jednak wyjątki – młoda i dobrze znana wśród fanów hardstyle’u Belgijka MANDY otwarcie mówi o korzystaniu z pomocy innych twórców.

O Mandy Praet zrobiło się ostatnio nieco głośniej – głównie za sprawą jej występu na Tomorrowland oraz supportu jej remixu “Don’t You Worry Child” przez 3 Are Legends na zamknięcie festiwalu w Boom.
W wywiadzie dla magazynu DJ Mag młoda gwiazda sceny hardstyle przyznaje, że pracuje w zespole, który tworzy utwory dla projektu którego jest twarzą.

„Nie rozumiem, dlaczego DJ-e nie przyznają się do posiadania ghost producentów (…) Współpraca oznacza, że ​​masz więcej pomysłów i możesz razem z innymi tworzyć lepsze produkcje. Obserwujemy muzyczne trendy i staramy się tworzyć utwory, które pasują do mnie jako artysty. Myślę, że to świetny sposób na osiągnięcie doskonałych rezultatów! ”

MANDY

W czasach gdy wielu “producentów” postanawia ukrywać poziom swoich “umiejętności”, niewielu mówi o pracy zespołowej – i to mimo iż nietrudno ten fakt zweryfikować, między innymi dzięki bazom takim jak ASCAP czy Spotify. Za dużymi markami często stoi sztab ludzi, który odpowiada za wszystkie aspekty artysty, w tym między innymi utwory, które są wydawane. Etycznie taki sposób działania może być mocno dyskusyjny, ale przynajmniej nikt niczego nie udaje – i to warto docenić!