Pożar głównej sceny Tomorrowland w 2025 roku był jednym z najbardziej dramatycznych momentów w historii festiwalu. Ogień w zaledwie 40 minut obrócił wartą miliony euro konstrukcję w ruinę. Mimo to organizatorom udało się dokonać cudu i postawić przed otwarciem bramek nową, okrojoną scenę zastępczą. Udało się to między innymi dzięki elementom użyczonym przez Metallicę ze sceny przygotowanej na europejską trasę zespołu. Przez długi czas dokładna przyczyna pozostawała przedmiotem domysłów. Teraz wiemy już więcej – współzałożyciel festiwalu, Michiel Beers, wypowiedział się bowiem na ten temat w wywiadzie dla podcastu De Machine.
To był ludzki błąd
Beers nie potwierdził wcześniejszych spekulacji o teście fajerwerków, lecz wskazał na poważny błąd techniczny związany z systemem efektów specjalnych:
Źle podłączone urządzenie prawdopodobnie spowodowało pożar. (…) Mnóstwo etanolu, który normalnie jest używany do miotaczy ognia, wyciekło na różne materiały i to się zapaliło. To był ludzki błąd. Budujemy naprawdę szalone rzeczy na bardzo wysokim poziomie (…) ale zawsze istnieje szansa, że coś takiego się wydarzy.
Etanol błyskawicznie wsiąknął w łatwopalne materiały konstrukcji, wykonanej między innymi ze styropianu i drewna. Ogień rozprzestrzeniał się w tak zastraszającym tempie, że próby gaszenia gaśnicami okazały się bezskuteczne. Temperatura pożaru była tak potężna, że doprowadziła do stopienia metalowego szkieletu. Beers wspomina: „Stalowa konstrukcja całkowicie się stopiła i wygięła – a stal topi się dopiero przy 1200 stopniach Celsjusza„.
„Najlepszy marketing w historii”
W zdarzeniu nikt nie ucierpiał, ale straty Beers oszacował na około 30 milionów euro. Co ciekawe, dostrzegł też paradoksalny skutek tego kryzysu. Choć sytuacja była koszmarem, o tym, jak ekipa uratowała festiwal, dowiedział się cały świat. Organizator podsumował to krótko: „Dziwnie mi to mówić, ale to był naprawdę najlepszy marketing w historii Tomorrowland„. I faktycznie – przełożyło się to wszystko na ogromne zainteresowanie kolejną edycją – w przedsprzedaży zarejestrowało się 3,1 mln osób.
