„Przepraszamy za AI slop”. Wytwórnia Hardwell’a kaja się za okładkę stworzoną przez sztuczną inteligencję

Revealed Recordings publicznie przeprasza za okładkę singla wygenerowaną przez sztuczną inteligencję.

W muzyce elektronicznej oprawa wizualna nigdy nie była dodatkiem. Okładki, estetyka i identyfikacja graficzna potrafią budować markę artysty równie mocno, co samo brzmienie. Właśnie dlatego coraz częstsze sięganie wytwórni po grafiki generowane przez sztuczną inteligencję staje się tematem nie mniej gorącym, co generowanie utworów w tejże. Najnowszy przykład dał jeden z największych graczy sceny – Revealed Recordings, wytwórnia założona przez Hardwella.

Poszli na łatwiznę, teraz przepraszają

Powodem zamieszania była okładka singla Kevina D’Angello „Dirty Bitch”, wydany 1 października 2026 roku. Materiał przedstawiając neonowego psa z łańcuchem i napisem „DIRTY”. Obraz, wygenerowany przez AI, szybko ściągnął na label falę krytyki w sieci.

Reakcja wytwórni była równie szybka, co nieoczywista. Zamiast korporacyjnych eufemizmów, Revealed Recordings wydało na Twitterze oświadczenie, w którym posłużyło się dokładnie tym samym określeniem, którego używają przeciwnicy AI:

Szczerze przepraszamy za grafikę AI slop, która została dziś użyta.

Label wyjaśnił, że sporna okładka „przeszła przez cały łańcuch bez odpowiednich akceptacji”, a więc z pominięciem normalnej procedury zatwierdzania, w której zespół projektowy wytwórni tworzy zwykle autorskie grafiki 3D. Problematyczny obraz został następnie zastąpiony, a Revealed zapowiedziało wprowadzenie nowych procedur, które mają zapobiec podobnym sytuacjom, oraz częstsze pokazywanie kulis pracy projektantów.

Przypadek Revealed nie jest odosobniony. To kolejny w serii głośnych przykładów, w których publiczność wymusiła wycofanie grafik stworzonych przez AI. W ostatnim czasie podobne kroki, także po krytyce fanów, podjęli między innymi Kesha oraz zespół Hot Mulligan, co pokazuje, że temat wykracza daleko poza samą elektronikę.

Kolejny etap dyskusji o AI w branży kreatywnej

Dla jednej strony sporu grafiki generowane przez AI to realne zagrożenie dla pracy ilustratorów i grafików oraz oznaka cięcia kosztów kosztem jakości i ludzkiej twórczości. Dla drugiej to zaś narzędzie, które przyspiesza i obniża próg wejścia na milszy dla oka poziom, które odpowiednio użyte nie musi wykluczać pracy artystów. Spór o to, gdzie przebiega granica między wsparciem a zastąpieniem człowieka, pozostaje jednym z najważniejszych pytań, przed jakimi stoi dziś branża muzyczna. Historia Revealed Recordings pokazuje, że publiczność coraz uważniej pilnuje, po której stronie tej granicy stają jej ulubione marki.

Total
0
Shares