Numer z gatunku tych wyjątkowych. „Innerbloom” od RÜFÜS DU SOL ma już 10 lat

Klasyk pełną gębą i coś, czego w obecnej elektronice ciężko szukać. „Innerbloom” od RÜFÜS DU SOL ma już 10 lat.

pdc

W naprawdę gęstym gąszczu wydawanych praktycznie codziennie nowych elektronicznych produkcji ciężko zaprezentować się z czymś, co zostanie z nami na dłużej. A jednak im się udało. Formacja RÜFÜS DU SOL swoją wizją tanecznej elektroniki zdołała przebić bańkę i zostać doceniona także przez tych, którzy EDMem sensu stricto się nie interesują. A niemały wpływ na to miał jeden, niemal dziesięciominutowy utwór, który właśnie kończy 10 lat.

„Innerbloom” nie zdobyło szerokiej rozpoznawalności od razu. Kawałek ten musiał poczekać na dobre czasy w mainstreamie. Choć fakt faktem, fani lżejszej elektroniki docenili go praktycznie z miejsca. I to zupełnie nie dziwi – wszak ładunek emocjonalny zawarty w tym numerze śmiało można nazwać jedynym w swoim rodzaju. Ważny jest tu także kontekst ówczesnych czasów na scenie EDMu. Dekadę temu prym nadal wiodły mocne, bigroomowe czy festival progressive’owe brzmienia na zmianę z trapem czy bass house’m. Dopiero po jakimś czasie do głosu zaczęły dochodzić spokojniejsze, melodicowe czy deepowe klimaty. I właśnie wtedy świat przypomniał sobie o tym, co 20 listopada 2015 roku wydali Australijczycy.

kalendarz

Oczywiście w fenomenie „Innerbloom” nie można nie wspomnieć o wpływie social mediów. Viralowe nagrania z występów Rufusów właśnie z tym kawałkiem podbiły sieć, z naciskiem na mikrotrend związany z charakterystycznym momentem, zaczynającym się w piątej minucie i czterdziestej szóstej sekundzie.

@donnysearle @RÜFÜS DU SOL #546 #rufusdusol #rufus #innerbloom #tattoo ♬ original sound – Everything EDM

Popularność na TikToku miała wymierny wpływ na liczby samego nagrania na platformach streamingowych. Obecnie bilans to blisko 400 milionów na Spotify i blisko 200 milionów pod oficjalnym uploadem na YouTube. W skrócie – jest to najpopularniejszy kawałek z dyskografii trio.

Instant classic

Czy ten numer zasługuje na miano legendy? W tym momencie chyba jest za wcześnie na to, aby tak jednoznacznie oceniać „Innerbloom” od RÜFÜS DU SOL. Mimo to, po 10 latach od oficjalnego wydania, możemy mówić o tym niemal dziesięciominutowym nagraniu jako o klasyku. A tych w ostatnich latach, przepełnionych dobrą, ale nie wybitną muzyką, jest przecież niewiele. A jeśli nadal macie jakieś wątpliwości, to odpalcie ten numer. Najlepiej w całości, ale przede wszystkim w piątej minucie i czterdziestej szóstej sekundzie.


foto: @sepontatuajes

kalendarz

kalendarz

Total
0
Shares
☕ Postawisz nam kawusię?