W miniony weekend australijscy fani elektroniki mogli bawić się na pierwszym pełnoprawnym evencie spod znaku Ultra Worldwide, organizowanym w kojarzonym z kangurami kraju. Impreza odbywała się w dwóch lokalizacjach – 23 lutego w Melbourne oraz 24 lutego w Sydney. Obie lokacje zostały obstawione przez niemalże ten sam skład gwiazd EDM – wystąpili m.in.: Martin Garrix, The Chainsmokers, Marshmello czy Illenium! Nie zabrakło również najjaśniejszej niegdyś gwiazdy Melbourne Bounce, będącej przy okazji reprezentantem lokalnej sceny – a więc Willa Sparksa. Jednak występ DJa wcale nie był najbardziej przykuwającą uwagę sytuacją podczas festiwalu.

Ciekawiej zaczęło się dziać na backstage’u – według asystentki tour managera (który prosił o zachowanie anonimowości) jednej z gwiazd, Will Sparks spędzał czas z innymi artystami w strefie dla nich przeznaczonej. Zbliżał się czas występu jednej z osób tam obecnych, więc anonimowy reporter, potocznie mówiąc, polał kolejkę, przy okazji skłaniając ich do wyjścia z pomieszczenia, które miał wkrótce posprzątać. Podczas wykonywania swojej pracy przez anonima, Will wraz z kilkoma dziewczynami wrócił, aby się jeszcze napić.

Producent stał się agresywny, gdy poszkodowana nie pozwoliła mu w pomieszczeniu zostać dłużej. “Stał w futrynie, żebym nie dał rady zamknąć drzwi, więc poprosiłam grzecznie, aby się przesunął i zamknąłem pierwsze drzwi. Wtedy Will zaczął mnie obrażać“. “Hej ludzie, po prostu wykonuję swoją robotę – zamykam” – to wszystko, co zdążyła powiedzieć zaatakowana, nazwana później przez twórcę “Ah Yeah” głupią ci*ą i k**wą.

Przepychanka między DJem a anonimem potrwała jeszcze dłuższą chwilę, jednak po chwili inni występujący oraz pracownicy zaangażowani w festiwal zareagowali, próbując poskromić Willa.

Środowisko EDM obecne podczas zdarzenia dość szybko przeniosło sytuację do sieci, pozwalając społeczności dowiedzieć się o zajściu z backstage’u.

https://twitter.com/AmyJaneBrand/status/1099806969160847360

Jeśli nie radzisz sobie z alkoholem, nie pij!

Zachowanie się jak wściekły pawian, robienie trzody i wykorzystywanie kobiet, które próbują po prostu wykonywać swoją pracę dla artystów występujących na festiwalu, jest obrzydliwe.

Oliwy do ognia dolał tour manager innego artysty, który przypomniał sytuację sprzed dwóch lat z jednego z festiwali – otóż Sparks usiłował wejść na scenę, podczas występu innego DJa. Przedstawiciel obsługi próbował powstrzymać Willa, który w odwecie pchnął go na ekrany LEDowe, zamontowane na scenie. Na szczęście zarówno pracownikowi, jak i instalacji nie stało się nic złego.

Manager Australijczyka przeprosił w jego imieniu za całe zajście, lecz poszkodowana chciała przeprosin od samego artysty. Musiał na nie czekać aż do publicznego oświadczenia Willa Sparksa (zostanie przytoczone nieco niżej).


Jeśli Will nie jest w stanie powstrzymać swoich emocji, może wpływać negatywnie na innych i w konsekwencji rujnować kulturę EDM!

Posty od Clancy Silver – tour managerki The Chainsmokers i Tobiasa Wanga – fotografa mającego w CV współpracę z The Chainsmokers, Zedd’em i wielu innymi gwiazdami wielkiego formatu dodały kolorytu całej sytuacji i niewątpliwie utwierdziły EDMową opinię publiczną w przekonaniu, że całe zajście było prawdziwe.

Niedługo później Will Sparks wystosował na łamach portalu YourEDM oświadczenie, które przytaczamy poniżej.

Nie jestem w stanie wyrazić tego, jak bardzo mi przykro z powodu incydentu zaistniałego w Sydney 24 lutego. Byłem agresywny i powiedziałem kilka słów za dużo. (,,,) W żadnym przypadku nie doszło do fizycznej konfrontacji z damską lub męską częścią obsługi. To jest dla mnie kompletnie nietaktowne. Nigdy w swoim życiu tak nie reagowałem, jestem zażenowany moimi postępkami.

Niestety, było to spowodowane alkoholem, co nie jest wymówką. Nawarstwiło się też kilka osobistych problemów, które kumulując się w jednym momencie znalazły swoje ujście na niewinnej osobie wykonującej swoją pracę.

To jest dla mnie niesamowita nauczka. Żałuje nie tylko ja, ale także cały mój zespół, który teraz mnie za to nienawidzi.

Biorę pełną odpowiedzialność za moje czyny i wyrażam chęć naprawy tej sytuacji najlepiej jak tylko potrafię.

Jednocześnie poszkodowaną osobę chciałbym bardzo przeprosić.

Will Sparks

Mocno wierzymy, że takie sytuacje będą mieć miejsce najrzadziej, jak się tylko da. Niestety, takie rzeczy się dzieją i warto je upubliczniać – tym samym temperując zapędy potencjalnych agresorów do hańbiących kulturę EDM zachowań.

Sam sprawca zamieszania wyraził skruchę, przeprosił poszkodowanych i obiecał poprawę. Mamy nadzieję, że zobowiązanie stanie się rzeczywistością i jeszcze nieraz Will da nam się poznać z tej lepszej strony.

Źródło: YourEDM / Source: YourEDM