kontakt

Rok 2021 zaowocował w wiele pięknych wydań – zarówno polskich, jak i zagranicznych producentów. I to w wielu gatunkach muzycznych. Dziś przedstawię Wam dwunastu twórców, których – według mnie – warto będzie obserwować w 2022 roku.

Po pierwsze, skupię się tutaj głównie na brzmieniach, które sam obserwuję najuważniej: trance, progressive house oraz techno (głównie melodic). Po drugie, wybrałem sześć polskich i sześć zagranicznych aliasów. Ta lista mogłaby być znacznie dłuższa… jednak chcę uszanować Wasz i swój czas. Po trzecie, nie każdy na tej liście jest debiutantem; będzie tutaj też kilka osób znanych od dekady (albo i dłużej), jednak uznałem, że w tym roku mogą one zaprezentować nam coś wyjątkowego.

Bez dłuższego przedłużania, rozpocznijmy moje skromne zestawienie.


1. EverLight

Chyba nikt z trance’owych twórców nie zyskał tyle w 2021 roku, co Matt Seagrave. Właściciel BlackNet, który wypuścił w nim swój debiutancki album “Light Speed” (naprawdę dobry!), z początkiem nowego roku zastąpił Alexa Di Stefano w szeregach kolektywu Johna Askewa – VII (gdzie zdążył wydać początkiem stycznia swój singiel “Disco Death Machine”).

Co więcej, już wiadomo, że Brytyjczyk będzie odpowiadał za jedną z płyt kompilacji Skullduggery Grega Downeya. W zeszłym roku Matt wydał m.in. swój collab z naszym Indecentem Noise’m (“Kernel Panic”). A co zaprezentuje nam w tym roku? Zobaczymy, choć ciekawych premier od niego na pewno nie zabraknie.

2. Jackob Rocksonn 🇵🇱

W miejsce Kuby mógłbym spokojnie wpisać innego współtwórcę polskiego kolektywu Victims Of Trance (czyli m.in.: Lucasa Deyonga, Jackoba Roenalda czy duet Arjans), jednak wydaje mi się, że to właśnie Rocksonn zaskoczy nas najmilej.

6 singli – tyle ukazało się pod aliasem Jackob Rocksonn w 2021 roku. W tym materiału powinno wyjść znacznie więcej. Szczególnie interesująco brzmią informacje o utworach dla No Remorse (wytwórni Tasso) i BlackNet (wspomnianego wyżej EverLight’a). Miłośnicy tech trance – obserwujcie Kubę, myślę, że Was nie zawiedzie!


3. Estiva pres. Kudus

Stevena Baara raczej nie powinienem przestawiać miłośnikom trance i progressive house – 15-letnia kariera Holendra zaowocowała nam w kilka interesujących epizodów: progressive trance, mariaże z techowymi i bigroomowymi rytmami (np. “Dinodrums”), bardziej komercyjno-trance’owe brzmienia (np. “Wait Forever”)… Wymieniać można by bez końca.

Gwiazdę Enhanced Music wymieniam tutaj przede wszystkim z powodu nowego projektu Kudus, który wystartował pod koniec ubiegłego roku. Na początku 2022 pojawił się drugi singiel pod tym aliasem, czyli “L.O.V.E.” i porządnie zaostrza on apetyt na produkcje Stevena. Dodajmy do tego choćby singiel dla Deep State Recordings Gruma; niewykluczone, że sukces zeszłorocznej EP-ki dla Anjunabeats też przyniesie swoje muzyczne konsekwencje… Nic, tylko czekać.


4. Blanka Barbara 🇵🇱

Blanka Stachelek-Sokal to mieszkająca w Anglii polska producentka, która udowadnia, że wykształcenie muzyczne w kierunku muzyki klasycznej, można świetnie łączyć z pasją do elektronicznych dźwięków. W zeszłym roku nasza rodaczka wydała kilka naprawdę jakościowych produkcji, m.in. dla: Freegrant Music, Mango Alley czy Particles.

Blanka, jako jedna z kilku polskich twórców (obok Malinki, Cream’a i Tuxedo), dostała szansę tworzenia ekskluzywnych miksów dla Proton Radio (show Polki odnajdziecie pod nazwą “BBBOILER”), publikowanych m.in. na Spotify. Co do muzycznych nowości naszej rodaczki, wiadomo wyłącznie o nadchodzącym remiksie dla wytwórni Balkan Connection (do utworu Rokazera – “Nebula”).


5. Morgin Madison

Dawny lobbysta, obecnie gwiazda m.in. mau5trap (w którym wydał debiutancki krążek “Living The Phantasm”), Gregory Scott Casey Jr. może porządnie namieszać w tym roku.

Moją uwagę szczególnie przykuły jego remiksy: “Out Of The Dark” dla Tritonal (premiera: listopad 2021) oraz wydana w styczniu br. interpretacja kultowego “Empty Streets” od Late Night Alumni. Klimat progressive house, kojarzący się z dawnymi produkcjami samego Deadmau5’a, może być strzałem w dziesiątkę. Jego prace naprawdę łatwo wpadają w ucho!


6. EnigmatiC 🇵🇱

Jeżeli rok 2021 był dla kogoś przełomowym, to właśnie dla Mariusza Czarniaka. Pod swoim głównym aliasem EnigmatiC wydał m.in. dwa utwory dla labelu Nory En Pure – Purified Records czy EP-kę dla RADIANT.; szerokim echem odbił się też debiut jego projektu Błękit, czyli “Nektar” – kawałek wydany we współpracy z Tomaszem Stępniewiczem aka Skarby (na potrzeby albumu “Raz Dwa”).

Obu panów usłyszymy ponownie już 28 stycznia na EP-ce “Enigmatic & Friends” dla wytwórni Melody Of The Soul znanego rosyjskiego trio M.O.S. I to aż dwukrotnie! Być może temu wydaniu poświęcę osobny artykuł, na pewno będzie tego warty.


7. Double Touch

Mark Olsen i Van-Anh Nguyen to producencko-instrumentalny duet z Australii, który zasłynął dzięki wydaniom dla All Day I Dream, TRYBESOf czy wspomnianego przed chwilą Melody Of The Soul. Pod koniec roku, podczas występu w Roundhouse Beer Garden, Mark oświadczył się swojej partnerce z Double Touch, dzięki czemu niebawem będą oni tandemem nie tylko na scenie.

W zeszłym roku para przepięknie odświeżyła m.in. słynne argentyńskie tango “El Choclo”, zaprezentowała też bootleg motywu z serialu “Narcos” (pt. “Pablo”) oraz wydała dwa utwory z M.O.S. Nowy rok otworzyli udanym remiksem “Lacun” Jacoba Groeninga (dla Earthly Delights) oraz utworem “Dream A Little Dream” (na potrzeby kompilacji “A Winter Sampler IV” dla All Day I Dream). Kwestią czasu są kolejne wydania Australijczyków, na które czekam z niecierpliwością.


8. Greg Ochman 🇵🇱

Niezaprzeczalnie, jedna z najciekawszych postaci sceny elektronicznej ubiegłego roku (nie tylko polskiej). Twórca mojego ulubionego kawałka 2021, czyli “Parallel Time”. Jednak w poprzednim roku zachwycał wielokrotnie, czy to u Sébastiena Légéra w Lost Miracle, czy u Guya Mantzura w Plattenbank, czy w Clubsonica Records.

Przyjemny i sentymentalny styl Grzegorza na pewno znajdzie w tym roku swoich kolejnych fanów. Póki co, nowy rok wydawniczy rozpoczął od EP-ki dla Sirin Music (“Sparkle”), gdzie potwierdził swoją wysoką formę. Pytanie, czy będzie potrafił mnie jeszcze czymś zaskoczyć. W jego wypadku, jestem dobrej myśli.


9. Parnassvs / Luis del Carmen

Około 20 wydań – aż tyle w trakcie roku zaprezentował dla nas Angelo del Carmen, w świecie trance znany jako Parnassvs, zaś na scenie techno występujący pod pseudonimem Luis del Carmen. W tak aktywnym roku szczególną uwagę zwracają dwie EP-ki dla Techburst Records Marka Sherry’ego oraz oficjalny remiks dla duetu Thick Of Thieves (czyli projektu Sherry’ego i Davida Forbesa).

Angelo nie osiada na laurach, ponieważ jeszcze w styczniu ma ukazać się jego collab z legendą uplifting trance, Danielem Kandi w Always Alive Recordings (“Diversion”), zaś w lutym współpraca z… naszym Arctic Moonem dla AVA White. Reszta wydań póki co jest owiana tajemnicą.


10. Indecent Noise pres. ALUTO / DISCO19 🇵🇱

Ulubieniec zarówno polskich, brytyjskich, jak i argentyńskich klubowiczów, Aleksander Stawierej powoli zamyka swoją przygodę z jego najbardziej znanym projektem – Indecent Noise. W minionym roku otrzymaliśmy m.in. rozszerzoną edycję jego albumu “Everything Is Connected”, a sam Alex rozpoczął inicjatywę Vinyl Loot Crate, dającą możliwość zakupu winyli (głównie trance’owych klasyków) różnych artystów z ogromnej kolekcji Polaka.

W 2022 roku, poza ostatnimi singlami jako Indecent Noise (w tym zaplanowany na 28 stycznia “Piledriver”), nasz rodak pokaże swoje inne dwa oblicza: DISCO19 (ekskluzywny projekt dla Pure Progressive Solarstone’a) oraz ALUTO – alias, w którym zaprezentuje numery w stylu techno; m.in. dla ruszającego niebawem labelu Warsaw Suburbia. Mimo zmian w muzycznym życiu Alexa, z jego strony na pewno nie zabraknie potężnych dawek energii. Powodzenia!


11. SinSonic

Jonas Lindahl nie jest postacią anonimową na scenie trance – od lat wydaje m.in. dla Pulsar Recordings czy MPS (Mike Push Studio), jednak ostatnie 12 miesięcy były dla Szweda naprawdę znamienny, zwłaszcza dzięki niemieckiemu duetowi Stoneface & Terminal, którzy przyjęli jego dwie produkcje dla FSOE Clandestine.

SinSonic na tyle zachwycił Henry’ego i Matthiasa, że zaproponowali mu oni pracę nad wspólnym kawałkiem. “Spaceglide” pojawił się już na kompilacji “Pure Trance V.9” i niebawem powinien zostać wydany w pełnej wersji (nie wiadomo jeszcze czy w Pure Trance, czy w Clandestine). Szwed, tak jak w ubiegłym roku (np. w kapitalnym “Breakable”) może być ciekawą postacią sceny trance.


12. KBK 🇵🇱

Krystian Kubacki także działa w branży od kilku dobrych lat, ale to właśnie poprzedni rok przyniósł rozkwit jego kariery. Oprócz singli oraz collabem z Grande Piano, KBK nawiązał współpracę z wokalistką Nayenne (Natalia Puchaczewska). Ich pierwszym wspólnym wydaniem było “Together”, przyjęte przez Trancemission, sub-label Suanda Music.

2022 już przyniósł pierwszy sukces i dla Krystiana, i dla Natalii, ponieważ ich trzeci wspólny utwór (pod koniec roku wyszło jeszcze “Tears Of An Angel” dla Abora Recordings) “Joy Of Life” trafił do AVA White, wytwórni kierowanej przez A.R.D.I.’ego (Adriana Wójcika) i należącej do AVA Recordings, części Black Hole Recordings.

Supporty Andrew Rayela, Somny czy Bobiny to naprawdę solidny start. Wierzę jednak, że oboje stać na znacznie więcej. Bardzo mocno trzymam za nich kciuki!


Tak jak wspomniałem, moja lista mogła, a nawet powinna być dłuższa – bardzo wierzę w takie polskie aliasy, jak Maywave, Matt Bukovski, Robbie Seed czy Cream; właściwie to wierzę w każdego uczciwego polskiego (i zagranicznego) producenta. Nie pozostało mi nic innego, jak życzyć Wam wszystkim cudownego muzycznego (i nie tylko) roku!


więcej muzyki w takim stylu znajdziecie na facebook’owej stronie Z Dobrej Woli


foto: Gromysz

kontakt