kontakt

To nie pierwszy raz, kiedy na naszych łamach pojawia się Wojtek Tuszyński aka 2Sher. Nie powinno to specjalnie dziwić – dolnośląski producent od lat prezentuje całkiem solidny poziom, prezentując swoje single w różnych labelach, na czele z własnym Phatbull. To właśnie tam ukazały się najnowsze jego propozycje z ostatnich tygodni. Co ciekawe, każda z nich zdecydowanie różni się od siebie – więc tym bardziej jest to wart uwagi temat.

Surowy sound…

Zaczynamy od tracka wydanego jeszcze w październiku. “Ven Pa Ca” ukazało się nakładem sublabelu Phatclub, co od razu wskazuje na klimat utworu. Dostajemy bowiem house’owy, dość surowy sound, któremu wtóruje przywołujący klimaty Ibizy wokal. Trzeba przyznać, dość niecodzienne połączenie.

Będąc kilka lat temu na Ibizie zakochałem sie w plażowych rytmach i klimacie Białej Wyspy, toteż od zawsze chciałem wyrodukować numer, który będzie choć w jakiejś części oddawać klimat tamtego miejsca – i oto jest “Ven Pa Ca”.

Kawałek “Ven Pa Ca” możecie odsłuchać poniżej.

…i przyjemny pływak

Jeśli taka odsłona 2Shera komuś nie przypadła do gustu, to zawsze może sprawdzić opcję alternatywną, która ukazała się dosłownie dwa tygodnie później. Tym razem Wojtek połączył siły ze znanym z klimatów melodycznego progressive house’u twórcą o pseudonimie Martin Graff. Panowie wspólnie działają jako Cenzored, ale tym razem postanowili zaprezentować się pod swoimi głównymi aliasami.

Z Martinem współpracujemy już od kilku lat. Uważam że jest utalentowanym producentem, który ma przed sobą naprawde mocne wydawnictwa w uznanych światowych labelach. Owocem naszej ostatniej współpracy jest numer ‘Love So High’, z Zarą Taylor.

2Sher

Uwagę w tym tracku zwraca szczególnie wokal, za który – jak już zostało wspomniane wyżej – odpowiada Zara Taylor. Powinni ją kojarzyć szczególnie fani trance’u, głównie za sprawą współprac z takimi postaciami, jak Alex M.O.R.P.H., Roger Shah oraz Sunlounger.

Poznałem Zarę ponad 2.5 roku temu. Był to moment, kiedy chciałem muzycznie spróbować czegoś innego. Odpisała praktycznie bez chwili zastanowienia, zaś po 2 tygodniach mieliśmy już kompletny utwór. Było to całkowicie spontaniczne, zaś Zara jest tą wokalistką, u której utwory zawsze są przepełnione fajnymi emocjami. Od tamtej pory pracowaliśmy nad różnymi projektami, powiązanymi z muzyką, czego owoce usłyszycie niebawem.

Martin Graff

Ten kawałek – wydany już w głównym Phatbull, oscyluje klimatycznie między klimatami house’owymi a trance’owymi. Zazwyczaj daje to przyjemne dla ucha efekty – i nie inaczej jest tym razem.

Owoc polsko-kanadyjskiej współpracy możecie sprawdzić poniżej.

kontakt