Aly & Fila to egipski duet producentów, który od ponad 15 lat zachwyca odbiorców, łącząc brzmienia trance z rodzimymi, orientalnymi motywami. Jednak ich muzyczny świat to już nie tylko uplifting; ich wytwórnia – FSOE Recordings otworzyła się również na progressive, melodic techno, a ostatnio nawet na chillout.

Dzięki uprzejmości i pomocy Euforia Festivals, prezentujemy Wam wywiad z Fadim (Fila), który niemal miesiąc temu wystąpił na Tranceformations 2020 we Wrocławiu.


Wiele z Waszych kompozycji przedstawia piękno egipskiej kultury, brzmienie charakterystycznych dźwięków i instrumentów. Czy to właśnie jest esencją Future Sound Of Egypt?

Jesteśmy bardzo dumni z bycia Egipcjanami, z naszej historii i kultury. Przez te wszystkie lata mogliście odnaleźć charakterystyczne cechy arabskiej muzyki w naszej twórczości.

Co oznacza dla Was “euforia”?

Sposób, w który muzyka pozwala Tobie odczuwać emocje, zabiera Cię wówczas w wyjątkową podróż.

Łatwo to zauważyć w setach, które grasz. Sposób, w który działa na Ciebie muzyka stał się charakterystyczny, można wręcz powiedzieć: memiczny.

To prawda, jeśli jednak nie czujesz muzyki, którą grasz, to bardzo trudno być DJ-em.

Wasze coroczne imprezy w Egipcie dają Tobie wyjątkową i rzadką okazję do grania wspólnie z Twoim wspólnikiem z duetu, Aly’m. Jego problemy zdrowotne nie pozwalają nam go oglądać podczas innych występów. Jak radzicie sobie z tym w studio?

Wiesz, to coś, z czym mierzymy się już od 10 lat. Jeśli chodzi o studio, staramy się utrzymywać głośność na takim poziomie, aby ucho Aly’ego nie było narażone na niedogodności.

Z czym kojarzy się Wam Polska (i mam nadzieję, że odpowiedzią nie będą problemy techniczne podczas FSOE 400 w Gdańsku 😁).

Od zawsze mieliśmy dobre wspomnienia związane z Polska, od czasu naszego występu na En-Trance w 2008 roku. Tutejsza publika lubi się angażować, łatwo odczuć, że trance jest dla nich pasją, często widzę polskie flagi podczas naszych występów na całym świecie.

Mamy tutaj wielu oddanych fanów i po prostu kochamy grać w Polsce! Dodatkowo, mamy jeszcze jeden osobisty powód: nasz menadżer ożenił się w Łodzi, braliśmy udział w jego weselu – była to znakomita impreza! 🙂 “Sto lat”.

Od czasu, gdy Future Sound Of Egypt stał się niezależną wytwórnią, dokonaliście jej ogromnego rozwoju. Nowe sub-labele, nowe brzmienia; Wasze sety i wydania zaczęły opierać się m.in. na progressive czy melodic techno. Dlaczego postanowiliście się otworzyć na coś nowego?

Po prostu kochamy takie brzmienia, początkowo zaczęliśmy grać je w naszych dłuższych setach, a z czasem przenieśliśmy je także do pierwszej godziny naszej radiowej audycji. Uwielbiamy nasze podwytwórnie i mamy przekonanie, że przedstawiają szeroki zakres gatunków, ludzie którym powierzyliśmy sub-labele, wykonują kawał dobrej roboty.

O tak, pokazują to m.in. sukcesy FSOE UV (kierowanego przez Paula Thomasa), FSOE Parallels (Santosa Torresa, czyli Monoverse’a), FSOE Clandestine (duetu Stoneface & Terminal).

Wiedzieliśmy, że oddajemy nasze interesy w ręce właściwych osób. Zaprezentowali oni takie wizje wytwórni i brzmienia, jakie chcieliśmy wprowadzić w życie Future Sound Of Egypt. Jednak chcemy podziękować nie tylko im, ale także wszystkim twórcom, którzy wydają muzykę w naszym labelu.

Niedawno ruszyliście z nowym projektem, mowa o Future Sound Of Egypt Chill. Trance’owe wytwórnie znowu zaczynają się otwierać na chilloutowe produkcje (widać to m.in po Was czy choćby po AVA Recordings). Dlaczego zdecydowaliście się na ten krok?

To sub-label, który chcieliśmy stworzyć już od dłuższego czasu. Jesteśmy podekscytowani tym, jak może się on rozwinąć w przyszłości. Jego pierwszym wydaniem była niedawna premiera utworu Ahmeda Romela i Roxanne Emery – “Don’t Say Goodbye”.

A co lubisz robić w Twoich momentach chilloutu, odpoczynku od występów oraz tworzenia muzyki?

Uwielbiam spędzać czas z rodziną, spać i spotykać się z przyjaciółmi.

Jeżeli miałbyś wskazać swoją drugą największą pasję?

Kocham oglądać mecze piłki nożnej.

Co do Waszych planów na ten rok, został ogłoszony nowy cykl imprez, pod nazwą “One”. Jego pierwsza edycja będzie składała się z setów B2B od Aly & Fila, razem z Paulem Thomasem i Johnem Askewem. Czy możesz wytłumaczyć nam zamysł tego projektu?

Pomysłem na ten projekt jest zapraszanie naszych muzycznych przyjaciół do grania ze mną wspólnych setów, czyli B2B. Uważamy, że to wyjątkowa rzecz i że damy tym cyklem sporo dobrej zabawy dla ludzi. Nie możemy się już doczekać pierwszej imprezy.

A jak wyglądają Wasze pozostałe plany na ten rok? Czym Aly & Fila zamierza nas zaskoczyć w 2020?

Mnóstwem nowej muzyki oraz atrakcjami związanymi z Future Sound Of Egypt: wydaniami wytwórni oraz imprezami.

Na koniec, chciałbym zapytać Was o producentów (być może też i świeżakow), którzy najmocniej zaskoczyli Was w ostatnich miesiącach.

Oj, jest ich naprawdę sporo i od razu przepraszam, że nie wymienię Was wszystkich. The Noble Six, Paul Denton, Philippe El Sisi, Omar Sherif, A&Z i wielu innych. Nasza scena ma się teraz naprawdę dobrze.

wywiad przeprowadził Piotr Dobrowolski