Miłość fanów muzyki Trance do Armina van Buurena z pewnością można nazwać trudną. Z jednej strony mamy do czynienia z ikoną tego nurtu; osobą najmocniej propagującą w świecie elektroniki euforyczne i emocjonalne brzmienia – a dzięki temu producent wciąż cieszy się naprawdę sporym uznaniem wśród Trance Family. Z drugiej strony jednak ortodoksyjni słuchacze mocno krytykują niektóre pomysły Holendra – chociażby produkcję czysto radiowych singli, niemających wiele wspólnego z muzyką Trance, jak i także promowanie w swoim cotygodniowym podcaście utworów nieraz odbiegających mocno od tego, do czego przyzwyczaili się fani.

Te wszystkie cechy niejako potwierdzają fakt, iż trzeciemu najpopularniejszemu DJowi świata bliskie są słowa “Don’t be a prisoner of your own style“, których autorem jest on sam. Kolejny dowód na to zbliża się do naszych głośników wielkimi krokami – chodzi rzecz jasna o kolejny singiel Armina.

Po wielkim sukcesie “Blah Blah Blah” – komercyjnego Psy Trance’u, do którego przekonały się nawet duże polskie radiostacje (które notabene mają awersję do grania tanecznej elektroniki z prawdziwego zdarzenia), przychodzi czas na kolejny muzyczny eksperyment, do których już zostaliśmy przez producenta z Lejdy przyzwyczajeni. Tym razem padło na brzmienia, o które podejrzewamy zwykle takich artystów, jak Seven Lions czy Illenium.

Najnowszy singiel Holendra nosi tytuł “Wild Wild Son” i śmiało można go nazwać wariacją na temat Melodic Dubstepu, zrobionego w takim stylu, aby spodobał się zarówno fanom muzyki spod znaku 138 uderzeń na minutę (kawałek ma spory potencjał w tej materii, dlatego liczymy na dobre Trance’owe remiksy!), jak i słuchaczom rozgłośni radiowych. Wokalnie udzielił się w tym numerze Sam Martin, którego możecie znać już z utworów m.in. Davida Guetty czy Steve’a Angello. Innymi słowy – wysoka półka.

Track zostanie oficjalnie wydany już w piątek, 12 października – najprawdopodobniej jutro zostanie on zaprezentowany premierowo podczas audycji A State Of Trance. Jednak wnikliwi obserwatorzy setów Holendra z tegorocznych festiwali mogli już ten numer usłyszeć, między innymi podczas legendarnego już występu w Rumunii, na Untold Festival. I właśnie z nagraniem stamtąd pochodzącym możecie się zapoznać poniżej.

Naszym zdaniem jest naprawdę dobrze!

https://www.youtube.com/watch?v=zikn2b-AeAU