Niewiele jest postaci w muzyce elektronicznej, które cieszą się tak pozytywnym odbiorem, jak Avicii. Nic dziwnego, to od jego muzyki wielu słuchaczy zaczynało swoją przygodę z EDMem. Brutalne to, ale jednak – duży wpływ na postrzeganie Szweda miało również jego samobójstwo w 2018 roku. Czyniąc długą historię krótką – mamy do czynienia z legendą tej gry, która do tego kryje sporo muzycznych tajemnic i ciekawostek. O tym wszystkim pisaliśmy już ponad półtora roku temu, jednak wtedy nie wspominaliśmy o pewnej części jego debiutanckiego albumu, która z pewnością Wam umknęła. Chodzi tu o bonus tracki.

W 2013 roku Tim wydał swój debiutancki krążek, zatytułowany “True“. Na podstawowej wersji znalazło się 10 utworów – na czele z takimi przebojami, jak “Hey Brother” czy “Wake Me Up”.

Jednak oprócz tego w obiegu – w zależności od kanału dystrybucji – były różne wersje płyty, zawierające bonus tracki. W sumie jest ich pięć – i cała ta piątka z zaskoczenia pojawiła się ostatnio na Spotify. Co ważne, nowością na najpopularniejszym portalu streamingowym świata są tylko trzy utwory – pozostała dwójka była bonusowym dodatkiem dla użytkowników szwedzkiej usługi.

Tych numerów możecie nie znać!

Z racji, że tak to nazwiemy, “półoficjalnej” dystrybucji, utwory te nie zdobyły zbyt dużego rozgłosu, zdobywając na YouTube po kilkaset tysięcy, w porywach do miliona odtworzeń. Znamiennym jest też fakt, iż próżno szukać ich na oficjalnych kanałach Szweda, a na popularnym portalu pojawiały się dzięki fanom. Teraz możemy mówić w końcu o oficjalnym, ogólnoświatowym wydaniu, z którym zapoznają się nie tylko hardkorowi fani Tima.

Na bonusową piątkę składają się takie utwory, jak:

  • Long Road To Hell” – bonus na iTunes oraz na płytach CD w Wielkiej Brytanii
  • Always On The Run” – bonus na europejskiej edycji sprzedawanej w sklepie Amazon
  • All You Need Is Love” i “Canyons” – dostępne już jako bonus na Spotify
  • Edom” – bonus na iTunes oraz na płytach CD dla Wielkiej Brytanii, a także na wersji dla Japonii

Będzie to z pewnością gratka dla tych, którzy wolą bardziej klubową niż popową odsłonę Avicii’ego. Zadowoleni mogą być również korzystający ze Spotify fani, którzy będą mogli wygodniej odsłuchiwać mniej znanych numerów swojego ulubieńca. Pełną wersję albumu “True” znajdziecie poniżej – to tak, gdybyście chcieli wsiąść w mały wehikuł czasu 😉