Cała branża powiązana z muzyką elektroniczną jest w kryzysie. Artyści, promotorzy czy właściciele klubów z dnia na dzień stracili swoje dochody. W tych ciężkich czasach każdy kombinuje jak może, dla przykładu część polskich klubów przebranżowiła się na tak zwane koktajlbary. O krok dalej poszedł berliński klub Berghain, który na jakiś czas stanie się galerią sztuki.

Tajemniczy klub

Berghain to jeden z najbardziej tajemniczych klubów w Europie. By dostać się do środka, trzeba odstać w kilkugodzinnej kolejce. To i tak jeszcze nie gwarantuje wejścia, gdyż na “bramce” prowadzona jest prawdopodobnie najostrzejsza selekcja w klubowym świecie. Wewnątrz klubu obowiązuje całkowity zakaz robienia zdjęć, co owiewa to miejsce jeszcze większą aurą tajemniczości. Teraz, za sprawą wystawy sztuki, drzwi klubu zostaną ponownie otwarte – i to o wiele szerzej, niż dotychczas.

Wystawa sztuki

Wystawa “Studio Berlin” zawiera pracę 85 berlińskich artystów, na które składają się rzeźby, obrazy, fotografie czy wideo. Wśród wystawionych eksponatów znajdziemy dzieła takich artystów, jak chociażby Wolfgang Tillmans, Olafur Eliasson, Cyprien Gaillard czy Anne Imhof. Nie zabrakło też miejsca dla młodych talentów. Jednak najciekawsze z punktu widzenia fana muzyki elektronicznej jest fakt, że będzie można zwiedzić klub bez większych problemów na wejściu. Wystawa będzie bowiem się odbywać również w głównej sali klubu. Jest to zatem niezwykła okazja, by przyjrzeć się mu z bliska. Bilety na wystawę będzie można zakupić na oficjalnej stronie wydarzenia. Dochód z wejściówek pozwoli klubowi utrzymać się w tych ciężkich czasach.