Carnage to postać wzbudzająca skrajne emocje wśród słuchaczy muzyki elektronicznej. Jego sety należą do kategorii “nie dla każdego” – bowiem nie brakuje w nich bardzo ostrej muzyki. Zresztą – wskazuje na to sama ksywa, która w tłumaczeniu oznacza “rzeż”. Krótko mówiąc – na koncercie urodzonego w Gwatemali producenta po prostu nie można się nudzić. Ostatnie produkcje również nie odbiegają od tego typu klimatów.

Carnage w swoim dokumencie opowiada o cenie sławy

Amerykanin, chcąc dać coś od siebie fanom, udostępnił swój film dokumentalny o nazwie “Cena wielkości“. Jak można się już domyśleć po tytule, materiał pokazuje drogę dojścia Diamanté na szczyt i trudności, które po drodze musiał pokonać. Nie brakuje też kwestii związanych z licznymi podróżami a także latynoskimi korzeniami.

Jednak głównym motywem do udostępnienia tego materiału była chęć pokazania fanom, że gwiazda EDM tak naprawdę jest normalnym człowiekiem. Świetnie to rozumiemy – często, gdy ktoś robi śmieszne czy nawet momentami głupkowate rzeczy, jest brany mówiąc kolokwialnie “za debila”. Nie znaczy to jednak że ktoś taki jest niepoważny zawsze – bardzo często wizerunek sceniczny odbiega od tego, kim dany twórca jest po powrocie do hotelu.

Film ukazuje się w dobie lockdownu nie bez kozery – o czym mówi sam Carnage.

Nie jestem panem perfekcyjnym. Nie jestem superbohaterem. Po prostu staram się być najlepszą osobą, jaką mogę [być]. Ponieważ wszyscy są teraz w domu, ludzie potrzebują rzeczy, które ich podniosą na duchu. Myślę, że to idealny czas.

Diamanté Anthony Blackmon (Carnage)

W filmie możemy zobaczyć, że Carnage był całkiem blisko Maca Millera i Avicii‘ego. Z tym pierwszym wydał nawet w 2018 roku singiel…

…ale i z tym drugim udało się przeciąć na produkcyjnej ścieżce. Jak się bowiem okazuje, amerykański DJ miał w zanadrzu przygotowany wspólnie z Timem Berglingiem utwór – w filmie możemy go usłyszeć od momentu 20:07. W dokumencie pojawili się także między innymi Swedish House Mafia, Steve Aoki, Will Sparks, Travis Scott, Rick Ross czy Wiz Khalifa. Dwudziestodziewięciolatek, przy okazji publikacji filmu, uruchomił zbiórkę pieniędzy na rzecz ochrony zdrowia w Nikaragui. Szanujemy mocno!

Niemal pięćdziesięciominutowe wideo znajdziecie poniżej.

foto: