Nagłówek brzmi dość abstrakcyjnie – wszak z festiwalami jest obecnie, w warunkach eventowych sprawdza się odpowiednio. Już od jakiegoś czasu David Guetta i Morten ściśle ze sobą współpracują. I o ile tego pierwszego przedstawiać Wam nie trzeba, o tyle warto co nieco opowiedzieć o tym drugim.

Kim jest Morten?

Morten Breum z pochodzenia jest Duńczykiem, obecnie jednak mieszka w Los Angeles. Zaczynał jako asystent nauczyciela obok swojej rodzinnej miejscowości Aarhus. Najpierw stopniowo podbijał duński rynek muzyczny, by z czasem wybić się na skalę międzynarodową.

Poznanie Guetty okazało się ważne w jego karierze. Panowie zaprzyjaźnili się i – co najważniejsze – złapali nić porozumienia, jeśli chodzi o produkcję muzyki.

Rok temu zacząłem tworzyć muzykę z moim przyjacielem Mortenem. Czułem, że był wybór między undergroundem, który był fajny, ale bardziej przystosowany do klubów niż festiwali, lub EDM, który wciąż robił robotę, ale brzmiał tak samo przez ostatnie 4 lata i już nie był satysfakcjonujący.

David Guetta

Zupełnie nowy styl

Na swoim koncie mają kilka utworów, remixów, a teraz doszła do tego EPka. Nosi ona tytuł “New Rave” i składa się z czterech utworów: “Kill Me Slow”, “Nothing,” “Bombardment,” oraz “Odyssey.”

Aż w końcu panowie odnaleźli własną drogę:

Chcieliśmy tworzyć muzykę, która byłaby seksowna, miała fajny czynnik techno, energię edm i – dlaczego nie – emocje trance’u. Naszym celem było tworzyć wysokiej jakości muzykę taneczną bez kompromisów i poświęcić wiele uwagi poszukiwaniu nowych brzmień. Chcieliśmy tworzyć muzykę, której ludzie nigdy wcześniej nie słyszeli. Minął prawie rok i wielu producentów zaczęło tworzyć muzykę w tym samym stylu, nasza muzyka staje się ruchem, a DJe nazywają to future rave.

David Guetta

Trzeba przyznać, że David i Morten wymyślili nowe brzmienie, a może i całkowicie nowy styl. Świetnie sprawdzi się na festiwalach, ale jednocześnie ma sznyt “podziemia”, co jest na swój sposób unikatowe.

Szkoda, że nie możemy sprawdzić tych dźwięków w akcji chociażby na takim Sunrise Festival, gdzie David Guetta miał zagrać…

foto: Ushuaïa Ibiza