Don Diablo to osoba bardzo przywiązana do swoich fanów. Niejednokrotnie po swoich występach schodził ze sceny do publiki i zostawał nawet dłużej, niż powinien – tak, jak to miało miejsce 3 lata temu w warszawskiej Progresji, co wówczas nie spotkało się z aprobatą jego menadżera. Czterdziestoletni już producent trzyma się naprawdę świetnie, można by rzec niczym popularny Krzysiek Ibisz, po którym również nie widać wieku.

Teraz rodzina

Jednak najwięcej miejsca w sercu Holendra ma rodzina, co zresztą niejednokrotnie mogliśmy zobaczyć. Don często podkreślał swoje przywiązanie do matki, a także tęsknotę za zmarłym w 2013 roku ojcem. Ten drugi motyw powrócił w klipie do najnowszego singla producenta.

Boss labelu HEXAGON postanowił podzielić się swoją rodzinną biblioteką, nie szczędząc ujęć ze swoim ojcem. W klipie do “Thousand Faces” nie brakuje scen ze ślubu jego rodziców, obrazków z życia młodego DJa, czy krótkich scen z jego mamą. Całość w połączeniu z bardzo lekką warstwą muzyczną, jest naprawdę poruszająca i chwyta za serce. Wiele mówi również opis, który Don dołączył do klipu na YouTube.

“Thousand Faces” to zdecydowanie jeden z moich najbardziej osobistych utwotów, jakie do tej pory napisałem. Prawie siedem lat temu straciłem najważniejszego mężczyznę w moim życiu – mojego ojca. Od tamtego dnia moja wizja życia zmieniła się drastycznie, niedługo potem zacząłem realizować wszystko, o czym marzyłem przez większość swojego życia. Jego odejście napełniło mnie tak wielką pasją i poświęceniem, że patrząc wstecz, dostarczyło mi to niespotykanej ilości energii i zmotywowało mnie do cięższej pracy niż kiedykolwiek, aby jak najlepiej wykorzystać moje życie. W ciągu ostatnich lat często zastanawiałem się, co pomyślałby mój tata, gdyby mógł mnie teraz zobaczyć. Sprawy stały się o wiele większe, niż moglibyśmy sobie wyobrazić w naszych ostatnich rozmowach. 

Don Pepijn Schipper (Don Diablo)

Wypełniony emocjami klip do nowego singla Dona znajdziecie poniżej.