kontakt

Złośliwi twierdzą, że EDM ma swoje złote lata za sobą. I to prawda, jeśli spojrzymy na takie nurty, jak bigroom czy progressive house – gdyż inne odmiany mają się dobrze jak nigdy dotąd. Muzyka house wciąż podbija rynek muzyczny, coraz częściej inspirują się nią również i największe gwiazdy. Teraz z przytupem w ten świat wchodzi Drake. Niespodziewany album “Honestly, Nevermind” kipi muzyką deep i afro house.

Zaskakujący wiodący singiel

Głównym singlem wydanym wraz z albumem jest “Falling Back”. Drake od razu postawił na zaskoczenie fanów house’owym kawałkiem. Numer jest obecnie na czele playlisty New Music Friday na Spotify, a teledysk trenduje na YouTube. Szykuje się hit lata?

Za produkcje odpowiedzialni byli między innymi Rampa i &ME, którzy od lat podbijają deep house’ową scenę. Poza przewodnim singlem, mieli oni również udział w numerze “A Keeper”.

Drake polubił afro house

Kolejne numery potwierdzają niespodziwany kierunek albumu. W “Texts Go Green”, “Currents” oraz “Overdrive” słyszymy brzmienia afro house, za które odpowiedzialny był sam Black Coffee. Legendarny już południowoafrykański artysta został niedawno nagrodzony Grammy za album Subsconsioucly.

To nie pierwszy raz, kiedy drogi Drake’a i Black Coffee się przecinają. Już w 2017 roku, raper wykorzystał jego bit na mixtapie “More Life” w kawałku “Get It Together”. Wydanie to zawierało pierwsze zapędy kanadyjczyka w stronę muzyki house, jak również popularne “Passionfruit”.

Carnage odżywa w nowej odsłonie

Na “Honestly, Nevermind” pojawia się również Diamanté Anthony Blackmon, czyli niegdyś powszechnie znany jako Carnage. Wraz z nowym aliasem Gordo artysta coraz śmielej wchodzi na scenę muzyki house. Na albumie odpowiedzialny był aż za sześć produkcji – “Currents”, “Calling My Name”, “Sticky”, “Flight’s Booked”, “Massive” i “Tie That Binds”. Zwłaszcza to ostatnie świetnie ukazuje nowy, deep house’owy styl Gordo.

“Calling My Name” i “Massive” były wyprodukowane wspólnie z Klahrem, którego mogą kojarzyć fani wytwórni Axtone. W tym pierwszym wziął udział jeszcze kolejny house’owy producent – Alex Lustig. W “Sticky” słyszymy z kolei bit z nurtu Jersey Club, który również rośnie w siłę.

Pomimo tak nagłej zmiany stylu o 180 stopni, Drake zostawił coś dla fanów rapu. Album zamykają dwa hip-hopowe kawałki, w tym mocna kolaboracja z 21 Savage zatytułowana “Jimmy Cooks”.

Drake wyznaczy nowy mainstreamowy trend?

Drake znany jest z wyznaczania nowych trendów w przemyśle muzycznym. To przecież w dużej mierze po sukcesie “One Dance” mieliśmy do czynienia z modą na dancehall w świecie popu i rapu. Czy deep house i afro house na dłużej zagoszczą w muzycznym mainstreamie dzięki “Honestly, Nevermind“? Przykonamy się w najbliższych miesiącach. Na ten moment zachęcamy do zapoznania się z pełnym odsłuchem.

kontakt