Progressive house nigdy nie umarł. Mało tego – ma się coraz lepiej i wielu przewiduje, że w tym roku zaliczy swój efektowny comeback na główne sceny festiwali. Jest to scenariusz, któremu z całą pewnością będziemy kibicować – wszak jest w nas trochę EDMowego boomera, pamiętającego złotą erę tej muzyki sprzed ponad dekady. Nadziei w taki obrót spraw od lat nie brakuje w labelu STMPD RCRDS, który raz na czas, mimo niezbyt sprzyjających trendów, wydaje progresywne utwory. Duży udział w tym stanie rzeczy miał z pewnością duet DubVision, który kilkanaście lat temu dał o sobie znać swoim charakterystycznym pomysłem na ten konkretny nurt elektroniki.
Miano postaci uznanej wśród fanów festiwalowego progressive house’u posiada także Nicky Romero. Choć w ostatnich latach jego utwory zahaczały o to brzmienie znacznie rzadziej, niż w wykonaniu braci Leicherów, to sentyment z pewnością pozostał. Zresztą – to też nie było tak, że Nick zupełnie zapomniał o tym stylu. Dobitnym dowodem na to jest chociażby stworzony wraz z Almero festiwalowy edit jego niedawnego singla pt. “Holy”.
DubVision i Nicky Romero wierzą w progressive house
DubVision i Nicky Romero mają już na koncie jedną współpracę. Nosi ona nazwę “Stay A Little Longer” i ukazała się nakładem labelu Protocol w 2022 roku. Czujemy jednak po kościach, że większy rozgłos może zyskać ich drugi collab, który właśnie ujrzał światło dzienne. Najnowsza propozycja Holendrów nazywa się “Live My Life” i praktycznie od razu zwróciła uwagę fanów progressive house’u swoją euforycznością. Nie bez echa przeszedł także wokal Oaks, która właśnie teraz – po collabach z Tiesto i Martinem Garrixem – przeżywa prime moment swojej kariery.
Panowie na swoich social mediach już dłuższego czasu podkręcali atmosferę wokół nadchodzącego wydania. Już w sierpniu ubiegłego roku w jednym z wywiadów DubVision wspominali o collabie z Nicky’m Romero, nad którym pracują od dłuższego czasu i który ostatecznie nie ukazał się na ich studyjnym albumie z lipca ubiegłego roku. Według bazy 1001tracklists, “Live My Life” mogliśmy usłyszeć po raz pierwszy podczas występu duetu w ramach imprezy STMPD RCRDS na Amsterdam Dance Event 2024. Miejsce z pewnością nie jest przypadkiem – wszak to właśnie w wytwórni Martina Garrixa ukazał się ten numer. Możecie go sprawdzić już teraz poniżej.