Jakiś czas temu EDMowa społeczność w naszym kraju żywo dyskutowała na temat zmiany zasad dotyczących livestreamów z muzyką na Facebook’u. W tekście, który umieściliśmy na naszej stronie, znalazły się opublikowane przez portal społecznościowy wytyczne. Były one jednak bardzo ogólne, co z pewnością powodowało narastanie różnych pytań i wątpliwości odnośnie tego, jak to wszystko będzie od października wyglądać. Teraz na szczęście wiemy już nieco więcej, ponieważ na specjalnym blogu pojawiło się rozwinięcie tego tematu. Co zatem trzeba zrobić, aby nasz film nie zleciał z rowerka za łamanie praw autorskich?

Koncerty nie są zagrożone

Jak się okazuje, nie taki diabeł straszny, jak go malują. Z opublikowanych już w maju przez Facebook’a wskazówek wynika, że filmowanie czy transmitowanie występów na żywo wciąż będzie dozwolone. Osoby, które chcą wrzucać wideo powinny jednak zwrócić uwagę na kilka innych szczegółów. Przykładowo – dźwięk nie może być jedyną i najważniejszą zawartością, a więc będą musiały pojawiać się również elementy wizualne. To powinno dopuszczać również DJ sety, których zresztą w ciągu ostatnich sześciu miesięcy pojawiło się naprawdę sporo. Zalecane jest również, by w filmie stosować krótsze fragmenty utworów, gdyż przy pełnych nagraniach film może być blokowany. Im więcej “pełnych” utworów w wideo, tym większe prawdopodobieństwo ograniczenia.

Podcasty znikną

Z zaprezentowanego wyjaśnienia jasno wynika, że najbardziej narażone na nowe przepisy są muzyczne podcasty. Z racji tego, że główną zawartością jest audio, zaś elementem wizualnym jest plansza lub prosta animacja, mogą one nie spełniać nowych warunków. Zapewne jednak największe gwiazdy będą podpisywać specjalne umowy na transmisję swoich radio show. Mniej szczęścia mają za to mniej znani artyści, gdyż nie będzie ich najzwyczajniej na świecie na to stać. Muzyczne transmisje na Facebooku zostaną więc ograniczone do transmisji z występów czy DJ setów, zaś rynek radio shows przejmą ci, których stać na specjalną umowę z portalem Zuckerberga.

A więc loteria

Można więc swobodnie wywnioskować, że za wiele się po 1 października nie zmieni. Wszak już dotychczas nadawanie transmisji na żywo z DJskim setem stanowiło loterię i swoiste igranie z losem. Nie sposób było wszak dokładnie przewidzieć, który konkretnie utwór spowoduje urwanie transmisji z powodu naruszenia praw autorskich. Pozostaje więc – jak już pisaliśmy poprzednim razem – po prostu poczekać i zobaczyć, jak będzie wyglądać rzeczywistość. Szczególnie, że – jak powiedział na łamach We Rave You jeden z przedstawicieli Facebooka:

Wytyczne dotyczące muzyki w Warunkach korzystania z usług Facebooka obowiązują od 2018 roku i od tego czasu nie wprowadziliśmy żadnych aktualizacji.