Ultra Music Festival w Miami to bez wątpienia jeden z największych festiwali muzyki elektronicznej na świecie. Sława mającej już ponad dwie dekady na karku marki rezonuje również na inne zakątki świata. Eventy z serii Ultra Worldwide są realizowane na całym globie – nawet w miejscach tak egzotycznych jak Panama, czy Republika Południowej Afryki.

Jednak to właśnie edycja organizowana w Stanach Zjednoczonych skupia największą uwagę fanów EDM z całego świata. To właśnie Ultra Miami otwiera światowy sezon festiwalowy, zaś sporą liczbę premier podczas setów poszczególnych artystów mamy jak w banku. Jednak wyścig zbrojeń nie tyczy się tylko DJów i producentów. Końcówka marca to gorący czas także dla ludzi odpowiadających za uwiecznianie tych z pewnością niezapomnianych chwil.

Od pojedynczego filmowca do legendy EDM

Palmę pierwszeństwa od lat ma tutaj Charly Friedrichs – filmowiec, który dekadę temu stworzył markę Final Kid. Dzięki niemu aftermovie każdej mutacji Ultra są na najwyższym poziomie, a poszczególne kadry cieszą oko, co oddaje w najlepszy możliwy klimat tej imprezy.

Z dużą pewnością możemy stwierdzić, że nieraz widzieliście już spektakularne urywki spod ręki Charlyego i jego ekipy. Jeśli jednak jakimś dziwnym trafem nie było Wam to dane, to możecie to nadrobić tutaj. Kim jest osoba odpowiedzialna za te wszystkie video, jak wygląda praca jego teamu oraz jak bardzo jest ona czasochłonna? Na te i wiele innych pytań odpowiada film dokumentalny, zrobiony przez osobę z jego zespołu.

Jak powstało aftermovie UMF 2018?

„Miami Lights” to istna podróż za kulisy tworzenia aftermovie z jubileuszowego Ultra w roku 2018. Wcześniej już wspomniany Charly Friedrichs, znany jako Final Kid, z jednoosobowej działalności stworzył międzynarodowy zespół najbardziej utalentowanych filmowców i producentów. Działalność tego teamu z pewnością miała spory wpływ na to, w jaki sposób postrzegamy instytucję aftermovie. Jest pionierem i współtwórcą ogromnej fali popularności EDM. Ma na swoim koncie łącznie prawie 100 milionów wyświetleń na YouTube, a jego praca zainspirowała całe pokolenie młodych twórców filmów.

Dokument trwa prawie 54 minuty, ale jest bardzo ciekawie i dobrze poprowadzony, przez co czas mija szybko i przyjemnie. Zachęcamy do obejrzenia – szczególnie, że zbliża się długi weekend, a i wieczory są już bardzo długie!