Zapewne wszyscy kojarzycie tech house’owy hit “Losing It“, za który odpowiada australijski DJ i producent Fisher. Kawałek był grany przez czołowe nazwiska muzyki elektronicznej, długo królował na podium sklepu Beatport oraz zyskał nominację do prestiżowej nagrody muzycznej Grammy. Tak się składa, że autor tejże produkcji lubi czasem popisać się również nieszablonowym poczuciem humoru. Tym razem jednak poszedł trochę za daleko. Na Twitterze gwiazdy pojawił się bowiem filmik, w którym naśmiewa się z pracowników klubu.

Fisher opublikował “śmieszne” video

Na nagraniu – które najpewniej powstało bez zgody osób nań widniejących – widzimy zbliżenia na skąpo ubrane pracownice, sprzątające klub. Fisher dołożył do tego swój prześmiewczy komentarz oraz sztandarowe hashtagi.

Oryginalny filmik szybko został usunięty z Twittera – jednak wszyscy dobrze wiemy, że to co zostanie wrzucone do sieci, prędko z niej nie znika. Fani Australijczyka – i nie tylko – poczuli zniesmaczenie, a na autora “Losing It” spadła ogromna fala krytyki.

Jeśli jesteś artystą i traktujesz ludzi z takim brakiem szacunku, SZCZEGÓLNIE personel klubu, nie uznawaj mnie za swojego fana.

Nie o to chodzi w tej społeczności.


https://twitter.com/xceymusic/status/1188722304844480512

Tak to jest, gdy Chris Lake i przyjaciele tworzą całą Twoją muzykę, a ty zarabiasz tyle pieniędzy, że odrywasz się od rzeczywistości


Szczerze? Nie jestem zdziwiony.
On obserwuje Trumpa na Twitterze.


Nigdy za Tobą nie przepadałem, dlatego unikałem Twojej muzyki. Jednak teraz przeszedłeś samego siebie. Co jest z Tobą nie tak?


https://twitter.com/ReynMusic/status/1188866924999921665

Większość z nas widziała / wiedziała o tym, a teraz dowiaduje się o tym reszta społeczności


Tak się nie robi

To, co zrobił Fisher było niezwykle bezczelne i wręcz żałosne. Wskazuje to na kompletny brak szacunku DJa do pracowników klubu. Na ten moment artysta nie wydał oficjalnego oświadczenia. Mamy jednak nadzieję, że rozum przemówi mu do głowy i prędzej czy później odniesie się do tej sytuacji. Szczególnie, że – jak pokazała już historia – przysłowiowy “smród” może ciągnąć się przez długi czas.