Jak dobrze wiemy, zawód DJa wiąże się z różnego rodzaju stresem, męczącymi podróżami po całym świecie i presją – tak ze strony współpracowników czy managementu, jak i ze strony fanów. Artyści, mający często specyficzny charakter i usposobienie, przeżywają słabsze momenty w inny sposób niż zwykli śmiertelnicy. Kolejny przykład płynie prosto ze świata muzyki hardstyle.

Headhunterz wrzuca na luz

Willem Rebergen aka Headhunterz za pośrednictwem swojego teamu poinformował o odwołaniu niemal wszystkich koncerty w grudniu. Producent planuje poświęcić najbliższe tygodnie na odpoczynek, doładowanie się i podreperowanie zdrowia.

Nawiązując do ubiegłotygodniowego oświadczenia Headhunterza w mediach społecznościowych, w którym zapowiedział przerwę i odpoczynek, następne oświadczenie pochodzi od managementu Willa.

Po latach spędzonych na zwiedzaniu, zwalczaniu jet laga i nieustannym przemieszczaniu się z jednego miejsca do drugiego, Willem doszedł do punktu, w którym musi wziąć trochę wolnego. Wszystkie koncerty w grudniu zostały anulowane – z wyjątkiem dwóch koncertów w Holandii, tj. Music Dome – Roermond (14 grudnia) i Orange Heart – Paradiso (17 grudnia). Najbliższe tygodnie zostaną poświęcone na odpoczynek i skupienie się na zdrowiu. Ograniczając stres, który jest nieodzownym elementem jego życia zawodowego, wierzymy że zyska przestrzeń do regeneracji i będzie mógł ponownie oddać się swojej pasji: tworzeniu muzyki i graniu.

W imieniu Willema wielkie podziękowania za wsparcie, które otrzymuje od całego świata.

Wiadomość ta nawiązuje do postu, który pojawił się na Instagramie Heady’ego w zeszłym tygodniu.

Willem postanowił wrzucić na luz i odpocząć. Do czasu kolejnego ogłoszenia, wszystkie posty na mediach społecznościowych będą publikowane przez jego zespół. Niedługo wróci, śledźcie informacje.

Śmierć Avicii’ego uczy branżę

Najtragiczniejsza historia sceny klubowej ostatnich lat, czyli samobójstwo Avicii’ego, pokazuje, że trzeba zwracać szczególną uwagę na swoje zdrowie. Coraz więcej producentów postanawia zrobić sobie przerwę na odpoczynek, zresetowanie się, czy po prostu pobycie z bliskimi i rodziną.

Wystarczy wspomnieć Idira z duetu Blasterjaxx, który z powodu ataków paniki w 2015 roku zrezygnował z grania koncertów. Podobny krok w ubiegłym toku zastosował Carnage – przez jakiś czas jego kariera była zawieszona, o czym pisaliśmy tutaj. Jeszcze inni odcinają się od mediów społecznościowych żeby pobyć jakiś czas tylko ze sobą (deadmau5), zaś Hardwell – chcąc wrzucić na luz – nie koncertuje już ponad rok.

Bardzo cieszy to, że artyści są coraz bardziej świadomi tego, że potrzebują odpoczynku i po prostu podejmują tę trudną decyzję – często poświęcając część szans na rozwój kariery. Paradoksalnie, tragedia Tima Berglinga może mieć świetny wpływ na resztę środowiska muzycznego.