ghostproductions.pl

Ostatnie dni na holenderskiej scenie eventowej są niezwykle gorące. To wszystko za sprawą wprowadzonych przez miejscowy rząd obostrzeń. Z tego powodu wiele klubów nocnych musiało się zamknąć, a agencje eventowe – mocno zmienić swoje plany. W związku z tym jedna z największych holenderskich agencji – ID&T – chce pozwać rząd. W ślad za nią dążą kolejne firmy.

Wspólny interes

Każda z agencji eventowych ma rządzącym za złe, że kroki podjęte przez rząd nie są adekwatne do zaistniałej sytuacji. W krok za ID&T, która jako pierwsza ogłosiła chęć wyciągnięcia konsekwencji prawnych wobec rządu, idą kolejne agencje.

Jak podają HardTripy, wśród agencji są Intents Events, Par-T (Harmony of Hardcore), Shockerz, Rebirth, First Vision, Bromios, Partycrew, Minority Events, One of The Guys, Kairos Events, Hockey Loverz, Stichting 24-uurs Solexrace, Koninkrijk van Muziek, Paaspop (WISH Outdoor), Sensation Events i XXL Events. Firmy zwracają uwagę, że zachowanie szczególnych środków ostrożności nie ma wpływu na rozprzestrzenianie się wirusa, co udowodniły choćby imprezy testowe. Teraz jednak jest całkowity zakaz organizacji wielodniowych imprez, podczas gdy część z nich zaczęła już przygotowania i budowę festiwalu na tegoroczne edycje.

Zwrot kosztów

Wszystkie zainteresowane firmy, które były już w trakcie przygotowań poniosła ogromne straty. Koronnym przykładem jest choćby Reawake Festival, który został odwołany na kilkanaście godzin przed otwarciem swoich bram. Teraz agencje będą żądać zwrotu pieniędzy od rządu, który najpierw dał zielone światło, a teraz zmienił swoje zdanie o 180 stopni. Jesteśmy ciekawi jak ta sprawa się rozwinie i jaki będzie jest ostateczny koniec. Niemniej – jeśli sprawa trafi na wokandę to jej rozstrzygnięcie może być przełomowe nie tylko dla holenderskiej branży, ale dla całego eventowego rynku na świecie.

ghostproductions.pl