Kiedy reżyserowie wychodzą z pudełka. Wybieramy najbardziej kreatywne klipy w EDM

Jakiś czas temu wybraliśmy najlepsze naszym zdaniem teledyski w EDM. Teraz przyszła pora na te, które wykazują się największą kreatywnością.

kontakt

W nocy z 27 na 28 marca odbyła się gala wręczenia Oscarów, czyli najbardziej prestiżowych (i najbardziej kontrowersyjnych) nagród filmowych. Z tej okazji, postanowiliśmy kontynuować naszą serię, w której wybieramy najlepsze teledyski w EDM. Tym razem jednak skupimy się na nieco innej kategorii. Okazuje się bowiem, że nie trzeba rozbudowanego scenariusza, utalentowanych aktorów, czy sprzętu z hollywoodzkich hal, by nagrać dobry klip. Czasem wystarczy po prostu pomysłowość. Dlatego dziś prezentujemy teledyski, których twórcom tej cechy nie brakuje.

Od razu disclaimer – u nas na pewno nikt nikogo nie uderzy.

San Holo – I Still See Your Face

San Holo jest uznawany za jednego z najbardziej kreatywnych artystów na scenie EDM-owej, co w jego twórczości słychać… i widać. Stosuje on bowiem niekonwencjonalne rozwiązania nie tylko w muzyce, ale też w swoich teledyskach. 5 lat temu wydał “I Still See Your Face” – ulubiony utwór Afrojacka z 2017 r. Track opatrzony jest filmem, nagranym zapewne telefonem, na którym San Holo… śpiewa i subtelnie sobie tańczy. Nic wielkiego, a ogląda się to znakomicie.

Keys N’ Krates – Dum Dee Dum

“Kanadyjska Narodowa Rada Filmowa we współpracy z Keys N’ Krates przedstawia “Dum Dee Dum. Studium społeczne o mennonitach””. Taki napis ukazuje się nam w pierwszych sekundach teledysku do utworu “Dum Dee Dum”. Reżyser Mike Howey zabiera nas do zamkniętej (i zapewne zaaranżowanej) kanadyjskiej społeczności mennonitów, w której czas zatrzymał się gdzieś w XIX w. i puszcza wspomniany utwór, na który bohaterowie reagują tańcem. Nie dotarliśmy niestety do informacji, pod wpływem jakich środków narodził się ten koncept. Dla nas najważniejszy jest efekt, a ten jest niesamowity.

PS. Jako, że Shining Beats bawi ucząc, a ucząc bawi – wyjaśniamy, kim są mennoici. Otóż, mennoici to przedstawiciele protestanckiego wyznania chrześcijańskiego, założonego w 1539 r. w Holandii przez Menno Simonsa. Więcej o nich powie Wam niezawodna ciocia Wikipedia.

Dillon Francis & Martin Garrix – Set Me Free

Interesującym rozwiązaniem stosowanym w teledyskach jest upozorowanie nagrania ekranu komputera. Taki zabieg zastosowano w klipie do utworu Dillona Francisa i Martina Garrixa “Set Me Free”. Podobną rzecz zrobił San Holo przy okazji “IMISSU”. Postanowiliśmy jednak uhonorować pierwszy wymieniony utwór z trzech powodów. Po pierwsze, “Set Me Free” ukazało się około rok wcześniej. Po drugie, klip do utworu Martina i Dillona w pewnym momencie wychodzi poza ramy ekranu. Po trzecie, San Holo już pojawił się w naszym dzisiejszym zestawieniu, więc warto dać miejsce innym. Cóż, z takimi kryteriami do Komisji Oscarowej by nas nie przyjęli.

The Chainsmokers – #selfie

Przenieśmy się teraz do roku 2014, w którym miał miejsce ogromy boom na selfie. W znakomity sposób ten trwający do dziś trend wykorzystali panowie z The Chainsmokers, którzy urozmaicili teledysk jednego ze swoich największych hitów “samojebkami” (polskie tłumaczenie słowa “selfie” jest niestety mało cenzuralne) swoich fanów, a także Davida Hasselhoffa oraz Audiena i A-Traka. Zachęcamy do przypomnienia sobie tego klipu, “but first…”

Don Diablo feat. A R I Z O N A – Take Her Place

Teledysk, który postanowiliśmy wyróżnić na koniec, nie stosuje żadnych, nowatorskich rozwiązań. Można by rzec, że ze względu na wysoką filmową jakość bardziej pasowałby do poprzedniego zestawienia. Postanowiliśmy jednak wspomnieć o nim w tym miejscu ze względu na niekonwencjonalną interpretację tekstu utworu. Słysząc słowa “You can take her place tonight/I need someone in the morning/Someone to hold me tight”, wyobrażamy sobie mężczyznę ze złamanym sercem, poszukującego bliskości. Według Dona Diablo, który jest jednocześnie autorem piosenki, pomysłodawcą teledysku i aktorem odgrywającym główną rolę, tekst utworu może dotyczyć nie tylko relacji międzyludzkich, ale też więzi, jakie tworzą się między człowiekiem a jego pupilem. Dlatego też w klipie widzimy Dona spędzającego czasem z przeuroczym czworonogiem rasy husky. Historia jest niezwykle wzruszająca, zachęcamy do obejrzenia!

PS. Tak naprawdę argumentem, który przesądził o tym, że ten klip znalazł się w zestawieniu jest obecność pieska. Redaktorzy Shining Beats kochają pieski.

Doradcy biznesowi często powtarzają, że dobry pomysł sam się nie obroni. Przedstawione wyżej teledyski pokazują, że te słowa niekoniecznie są prawdziwe. Jeżeli chcemy puszczać przedstawicielom mennonickiej społeczności utwór, na którego tekst składają się 2 powtarzane w kółko sylaby, to jedyne, czego potrzebujemy to kamera i głośnik. I pomysł broni się sam!

Total
1
Shares
☕ Postawisz nam kawusię?