kontakt

Obecna sytuacja dotyka wszystkich w branży muzycznej. Fanom coraz bardziej brakuje dawnej normalności, różnych imprez i festiwali. Jednak w związku z odwołaniem i przełożeniem wielu tras artystów z powodu pandemii na najgorszej obecnie pozycji są agencje koncertowe. Zastój w tym sektorze gospodarki ma swoje konsekwencje, przez co ludzie w nim zatrudnieni szukają każdego grosza, by odbić się z tej przykrej sytuacji. Jedną z firm, która próbuje takich metod jest Live Nation. To największa korporacja koncertowa, która pod swoimi skrzydłami ma gigantów muzyki popularnej, jak i wielu artystów muzyki elektronicznej – takich jak Swedish House Mafia, deadmau5, Calvin Harris czy Marshmello.

Odszkodowanie? A komu to potrzebne?

Międzynarodowa firma związana z najbardziej rozpoznawalnymi nazwiskami branży muzycznej wycenia straty związane z niespodziewanym całkowitym zamknięciem branży w miliardach dolarów. Jak donosi Billboard, gigant koncertowy liczył na ratunek w postaci pieniędzy wypłaconych przez towarzystwo ubezpieczeniowe, z którym współpracuje. Niestety, Factory Mutual odmawia wypłaty odszkodowania za straty, które zostały poniesione podczas wymuszonej przerwy w standardowym działaniu organizatora. Według tłumaczeń Live Nation, ubezpieczyciel robi to wbrew zapisom umowy. Z tego powodu pod koniec stycznia organizator wydarzeń muzycznych złożył pozew w sądzie federalnym Kalifornii.

Walka o umowę

Główną kwestią sporną są zapisy w umowie, o których wyegzekwowanie walczy koncertowy gigant. Jak mówi Live Nation, umowa miała zabezpieczyć przez każdym ryzykiem straty, niezależnie od tego, czy można było ją przewidzieć, czy wywołały ją niezależne zdarzenia. Do tego punktu umowy dopisano uwagę, która mówiła o pokryciu utraty dochodu w wyniku katastrofy, nieważne, gdzie firma działa i czy jest pośrednio jest ona odpowiedzialna za straty. Jak mówią analizy specjalistów, zapisy jednoznacznie mówią o stratach związanych z wybuchem pandemii. Prawnicy w pozwie zwracają również uwagę na zapis mówiący o wsparciu w przypadku braku możliwości normalnego funkcjonowania nieruchomości. W USA agencja jest właścicielem własnych przestrzeni koncertowych. Według doniesień, Factory Mutual twierdzi, że roszczenia organizatora nie są słuszne i nie ma możliwości, by wypłacić kwotę odszkodowania, jakiej on oczekuje.

Pozew za pozwem

Koronawirus dotknął wiele branż, a ubezpieczyciel w umowach zapewniał chęć pomocy w takich przypadkach. Z Factory Mutual walczy nie tylko sektor muzyczny. Jak donosi Billboard, już wcześniej pozwy w tej sprawie złożyli między innymi Uniwersytet Nowojorski, Ralph Lauren (firma modowa), Cinemark (amerykańska sieć kin) czy Atlanta Falcons (zespół futbolu amerykańskiego). Wiele innych firm również zamierza wejść na drogę sądową z FM.

Z jednej strony wielu może powiedzieć, że karma wraca i dobrze, że stratna jest korporacja, do której wielu fanów muzyki ma z różnych względów sporo żalu. Warto na to jednak popatrzeć szerzej – umowa to umowa i warto, aby z niej się wywiązać.


foto: olgavisavi/fotolia.pl

kontakt