Jak dobrze wiemy, nowe technologie w ostatnich latach poszły ogromnie do przodu – coraz więcej ludzi ma swobodny dostęp do Internetu niezależnie od lokalizacji. Dzięki temu platformy streamingowe takie jak Netflix czy Spotify stały się potentatami światowymi i zgarniają ogromne zyski. Stary i poczciwy YouTube nie chce pozostawać w tyle i także chce wykorzystać okazję do rozwinięcia się w tej branży i uzyskania profitów.

Wiele osób nie może sobie pozwolić na wyjazdy na największe i najlepsze festiwale na świecie, dlatego właśnie coraz częściej mamy możliwość obejrzenia transmisji online z wysokości swojej kanapy w domu.

Pod koniec marca chociażby odbył się Ultra Music Festival w Miami i – jak co roku – dzięki UMF TV mogliśmy przez 3 dni cieszyć się przekazem na żywo, i to mimo, że od Virginia Key dzieliło nas kilka tysięcy kilometrów. Podobnie z festiwalem Coachella, który miał miejsce niedawno – transmisje na żywo w ciągu dwóch kolejnych weekendów wygenerowały bardzo duży ruch dla giganta streamingu video. Przez pierwszy weekend livestream obejrzało łącznie ponad 82 mln widzów, co jest wynikiem o ponad 90% większym porównaniu z rokiem ubiegłym.

Sukces Coachelli nie został niezauważony, dlatego teraz YouTube chce jeszcze bardziej skupić się na festiwalach muzycznych i planuje nadać priorytet swoim relacjom na żywo z dużych imprez, począwszy od festiwalu Lollapalooza w Chicago. YouTube rozpoczął dwuletnią współpracę organizatorem tego cyklu imprez – oprócz standardowej emisji na żywo, możemy spodziewać się dodatkowych treści, przykładowo wywiadów z artystami. Dokładnych szczegółów jednak jeszcze nie znamy.

Lollapalooza Chicago odbędzie się w dniach 1-4 sierpnia. Na scenach wystąpią między innymi: The Chainsmokers, Alesso, San Holo, czy Madeon. Z pewnością więc warto czekać na transmisję!