Jednym z najlepszych towarów eksportowych Belgii, jeśli chodzi o muzykę elektroniczną (nie licząc uwielbianych przez wszystkich braci Thivaios) jest niewątpliwie sympatyczny Felix De Laet, znany jako Lost Frequencies. Ten pan ma na swoim koncie już kilka ogólnoświatowych przebojów – jako dwudziestolatek pojawił się na światowych listach z utworem “Are You With Me”. Od tamtego czasu regularnie wydaje on lekkie, House’owe hity, które nadają się w sam raz do radia.

Producent ma na koncie także debiutancki album. “Less Is More” zostało wydane w 2016 roku, a mówimy o tym nie bez kozery, ponieważ już wkrótce możemy się spodziewać kolejnej hurtowej porcji ciekawych brzmień od dwudziestoczterolatka.

Artysta, podczas wywiadu z magazynem Billboard poinformował o tym, że drugi studyjny album jest już ukończony. Nie oznacza to jednak, że będziemy mogli go usłyszeć w całości w nadchodzących dniach.

“Nie chcę wydać mojego albumu zbyt wcześnie. Chcę poczekać i zobaczyć, jak rozwija się nowy singiel.”

W wywiadzie Felix mówił także o swoim labelu – Found Frequencies, za pomocą której będziemy mogli wkrótce poznać sporo młodych talentów. Została wyjaśniona także geneza pseudonimu artystycznego producenta – nawiązuje on bowiem do zapomnianych i nostalgicznych utworów – stąd “zagubione częstotliwości”.

Na dodatek dowiedzieliśmy się co nieco na temat tego, z kim Belg chciałby popracować w studiu.

Chciałbym zrobić utwór z MØ. Naprawdę kocham jej muzykę. Ma naprawdę wyjątkowy głos i klimat.

I – co ciekawe – taki collab jest całkiem możliwy – wszak duńska wokalistka nieraz już z elektronicznymi artystami współpracowała (Diplo, DJ Snake). W każdym razie młody producent jest na dobrej drodze ku temu, aby móc produkować utwory ze światowymi tuzami muzyki rozrywkowej. Jego kariera rozwija się coraz prężniej – wobec tego nie pozostaje nam nic innego, jak tylko czekać na nowy album!

Jednak zanim to, to warto zaglądać chociażby na Instagrama artysty, gdzie można znaleźć smaczki takie, jak ten poniżej! 😉