Na klubowe granie w polskim eterze czekaliśmy naprawdę długo. Po zniknięciu Planety FM w 2013 roku kolejne stacje próbowały łatać tę dziurę pojedynczymi audycjami bądź bardziej taneczną playlistą, ale pełnoprawnej rozgłośni o klubowym rdzeniu po prostu nie było. To, na to wygląda, najwyraźniej ulega zmianie – dzisiejszego poranka wystartował bounce, projekt zapowiadany od miesięcy jako stacja mocno skupiająca się na klubowych brzmieniach. Stacja ma grać nie tylko w internecie, ale także za pomocą radia cyfrowego w Warszawie, Katowicach, Poznaniu i Krakowie.
Serce stacji bije w Suwałkach, choć zasięgowo bounce od startu celuje w niemal cały kraj. Kilka godzin po pierwszym sygnale – i po dwóch godzinach snu, o czym sam zainteresowany wspomina na wstępie – rozmawiamy z Danielem Bobrowskim, prezesem zarządu spółki bounce i jednym z twórców projektu. Pogadaliśmy o tym, kto za tym stoi, skąd pieniądze, dlaczego w playliście jest polski rap i który kawałek zawsze będzie mu się kojarzyć z pierwszym dniem anteny.
„Bez żadnych dofinansowań”
Patryk Wojtanowicz (Shining Beats): Klubowa stacja to coś, czego od paru lat na polskiej scenie po prostu brakowało. Rozumiem, że to był główny przyczynek do tego, żeby ruszyć z takim projektem?
Daniel Bobrowski: Zgadza się.
Wiem, że wcześniej działałeś w branży tanecznej i klubowej. Ciekawi mnie, w jaki sposób udało się to rozruszać. To były własne środki, jakieś dofinansowanie, czy po prostu spotkało się kilka osób i pojechaliście z tematem?
To jest efekt pracy w zasadzie trzech osób. Jeżeli chodzi o mnie, to mniej więcej wszystko już wiadomo, bo pojawiło się w sieci trochę publikacji. Natomiast kolejną z kluczowych osób, które stoją za tym projektem, jest przede wszystkim Maciej Masiewicz – osoba, z którą współtworzę spółkę. Trzecia osoba, która współpracuje z nami niemal od samego początku, to Bartek Kręgowski, który wspiera nas we wszystkich rzeczach związanych z IT i z działaniem emisji. Bez żadnych dofinansowań, tak na dobrą sprawę.
Czyli: spotkało się trzech gości, mamy takie środki, mamy takie możliwości, jedziemy z tematem.
Tak.
Zauważyłem, słuchając anteny przez ostatnie trzy godziny, że to głównie elektronika, a z polskich utworów – te bardziej rapowe. To oczywiście wynika z tego, że jesteście ustawowo obwarowani. Gdyby nie to, gralibyście samą klubówkę?
To są wymogi, które musimy spełniać, jeżeli chodzi o Krajową Radę Radiofonii i Telewizji. Wszystko z uwagi na to, że będziemy dostępni również naziemnie – a tam obowiązują nas regulacje krajowe.
No właśnie: kiedy ruszacie na multipleksach DAB+?
To jest dobre pytanie, bo to mogą być godziny, ale mogą być też dni. Tutaj wszystko zależne jest już od organów i od operatora.
„Najbardziej jestem dumny z Hed Kandi„
Wieczorami codziennie planujecie nadawać radio shows. Jest coś, co poleciłbyś w pierwszej kolejności? Z czego jesteś najbardziej dumny? Co udało się pozyskać?
Najbardziej jestem dumny z Hed Kandi. Myślę, że nikomu nie trzeba tłumaczyć, czym jest ta marka dla muzyki house. Bardzo cieszę się też, że są otwarci na współpracę z nami polscy artyści. Mamy tutaj Skytecha, z którym jesteśmy w kontakcie. Jest z nami również Adrian Nogły, czyli Max Farenthide, a także Bartes, znany choćby z Sunrise Festivalu. Udało nam się z tymi osobami porozumieć i zaimplementować ich radio shows do naszego rosteru.
Jeżeli chodzi o zagranicę, muszę wspomnieć, że mamy możliwość emitowania setów Boiler Room. Mamy również sety dystrybuowane przez Hï Ibiza. Jak widać na stronie internetowej, nie zabraknie też tych bardziej znanych twarzy, znanych już z różnych stacji radiowych: Martin Garrix, Oliver Heldens, David Guetta, Afrojack, Showtek. Myślę, że mamy tego sporo i dla każdego coś dobrego.
Na ten moment to ty pojawiasz się na antenie. Rozumiem, że w przyszłości przewidziana jest obecność prezenterów, którzy zapowiadaliby utwory i mówili o różnych tematach?
Tak jest – przy czym celowo skupiać się będą głównie wokół muzyki, raczej pomijając wszelkie inne, niezwiązane z nią tematy. W zasadzie od tego jesteśmy. Jeżeli chodzi o mnie – musieliśmy wystartować, więc musiałem wziąć ten czas antenowy na siebie. Natomiast z biegiem czasu, z kolejnymi tygodniami, będę raczej wykonywał kroki wstecz, jeżeli chodzi o moją obecność na antenie. Jest wiele rzeczy, które musimy jako bounce ogarnąć.
Powiem tylko taką ciekawostkę: w czasie emisji dołączyli do nas już kolejni patroni. To też jest chyba dowód na to, że zmierzamy – co prawda bardzo małymi krokami – ale jednak w dobrym kierunku.
„Zagraliśmy go jako pierwsi w polskim eterze”
Crowdfunding to jeden z elementów finansowania stacji, czy raczej ten główny?
Jeden z elementów. Wizja jest, ponieważ oparcie się na jednej formie mogłoby być z naszej perspektywy dość ryzykowne.
Szczególnie zważywszy na to, jak wygląda dziś scena klubowa i sytuacja w klubach. Festiwale przeżywają swój boom, ale kluby są chyba najłatwiejszym wskaźnikiem tego, jak to naprawdę idzie. A skoro mówimy o zasięgu – na ten moment są cztery miasta, typowo cyfrowo. Rozważacie zwykłe fale, czy odpuszczacie ten temat?
Na ten moment skupiamy się na cyfrze, ale wszystkie te rzeczy będziemy mieć na bieżąco z tyłu głowy.
Utwór, który zawsze będzie ci się kojarzyć z uruchomieniem stacji to?
Oczywiście Axwell „Whatever Turns You On”. To był kawałek z naszej emisji testowej, więc nie mogło być inaczej. Brane były pod uwagę jeszcze inne propozycje, ale na ten numer czekało bardzo wiele osób, w Polsce także. Jako ciekawostkę powiem, że zagraliśmy go jako pierwsi w polskim eterze. Postanowiliśmy to utrzymać i po prostu tak poszło.
Bounce – gdzie i czego słuchać
Przypomnijmy: bounce wystartował 13 lipca o godz. 8:00. Stacja jest dostępna:
- naziemnie w DAB+ – na multipleksach DABCOM w Warszawie, Katowicach, Poznaniu i Krakowie (nadawca zapowiada sukcesywne rozszerzanie zasięgu),
- w streamingu – na stronie bounce.radio oraz w aplikacjach mobilnych i desktopowych,
- w sieciach kablowych – zgodnie z koncesją KRRiT przyznaną spółce w marcu.
Zgodnie z komunikatem nadawcy, oprócz głównego studia w Suwałkach, spółka planuje także kameralne studio w Warszawie, do spotkań z artystami i DJami. W założeniach sa także wyjazdowe transmisje z klubowych festiwali w Polsce i za granicą.
