Martin Garrix dba o swoich fanów, co kilka tygodni wydając nowy utwór – jednak, co mogło umknąć większości słuchaczy, Holender zwykł wydawać oryginalne produkcje, praktycznie całkowicie pomijając remiksy. Ostatnie takie wydanie miało miejsce rok temu – jednak wtedy założyciel STMPD RCRDS zremiksował utwór swojego autorstwa – we współpracy z Cesqeaux powstała zupełnie odmieniona wersja hitowego singla Martijna pt. “Ocean“.

To jednak nic – ponieważ ostatni remiks utworu oryginalnie stworzonego przez innego wykonawcę ujrzał światło dzienne… w 2015 roku! Była to nowa wersja utworu “Can’t Feel My Face“, za którym oryginalnie stał The Weekend.

Dlatego też nie lada zaskoczeniem musiała być dla Garrixers (i nie tylko) informacja o zupełnie nowym remixie spod ręki dwudziestotrzylatka. Na warsztat najpopularniejszego producenta na świecie trafił jeden z większych hitów tego roku prosto z Wielkiej Brytanii.

Lewis Capaldi, bo tak nazywa się wokalista piosenki, do której swoje trzy grosze postanowił dorzucić Martin, to dwudziestodwuletni Szkot, który zasłynął na początku tego roku utworem “Someone You Loved“. Trzeba przyznać, że dzieło młodego piosenkarza chwyta za serce i nie jest odpowiednie na skoczne imprezy – wszak sam twórca podkreśla, że przy tworzeniu piosenek zależy mu głównie na przekazywaniu emocji.

Ciekawostką jest fakt, że Brytyjczyk na scenie występuje już od ponad 10 lat (nie, nie mamy problemów z matematyką). Lewis zaczął występować w wieku 11 lat, kiedy – to jak sam mówi – nie powinien przebywać nawet w pubie. Kiedy zyskiwał popularność, przed wyjściem na scenę… chował się w łazience. Stres jednak najwidoczniej z biegiem czasu minął i dziś wokalista odważnie wychodzi na scenę, a ludzie przysyłają mu sporo wiadomości, w których piszą, że jego muzyka uratowała im życie.

Ma to również przełożenie na osiągnięcia na rynku fonograficznym – osiągnięcie 1. miejsca w zestawieniu najpopularniejszych singli w Wielkiej Brytanii, a także ponad 60 milionów odsłon wideoklipu na portalu YouTube oraz ponad pół miliarda odsłuchów na Spotify mówią same za siebie.

Jak widać, “Someone You Loved” urzekło wiele osób – w tym także Martina Garrixa, który postanowił przygotować własną, klubową interpretację tego przeboju.

Martin przyzwyczaił swoich fanów w ostatnim czasie do nieco innych dźwięków, dlatego też miło informować o powrocie tego producenta do muzyki progressive house – a z takowym mamy do czynienia właśnie przy tym utworze. Opinie w internecie są bardzo pozytywne, zaś podekscytowani EDMowi słuchacze z niecierpliwością oczekują daty premiery. Na ten moment zostaje nam wyłącznie rip z występu Holendra w Kanadzie – i tak, to był ten koncert, podczas którego robotę utrudniła mu… osa.

foto: Echostage