kontakt

Już w ten weekend w Miami po raz pierwszy od 2019 roku odbywają się Miami Music Week oraz Ultra Music Festival. W międzyczasie w okolicznych szkołach i uczelniach ma miejsce tzw. spring break, czyli wiosenna przerwa w nauce, która także wiąże się z natężeniem imprez. W skrócie – będzie się działo. Tym razem jednak w mieście będą obowiązywać trochę inne zasady, i bynajmniej nie ma na to wpływu pandemia, o której wszyscy już zdają się zapominać.

Godzina policyjna po strzelaninach

Na początku tygodnia na kultowej Ocean Drive doszło do dwóch strzelanin, w których wyniku 5 osób zostało rannych. W związku z tymi sytuacjami, władze lokalne zdecydowały we wtorek o wprowadzeniu godziny policyjnej w dzielnicy South Beach. Będzie ona obowiązywać od czwartku (25 marca) do niedzieli (27 marca) w godzinach od północy do 6 rano czasu lokalnego. Już od godziny 18 będzie obowiązywać zakaz sprzedaży alkoholu.

Pomysł ten nie spotkał się z zadowoleniem zarówno uczestników imprez, jak i ich organizatorów. Swoje niezadowolenie wyraził także Michael Grieco, jeden z deputowanych w Izbie Reprezentantów stanu Floryda.

Godzina policyjna w Miami Beach jest wstydliwym nadużyciem rządu. Tego typu środki są zarezerwowane dla klęsk żywiołowych, a nie zaniedbań i złego planowania bądź jego braku. Przestrzegające prawa przedsiębiorstwa i mieszkańcy są niesprawiedliwie karani.

Jaki to ma wpływ na Ultra?

Ultra Music Festival nie odbywa się co prawda na terenach objętych godziną policyjną, ale pewien wpływ na część uczestników ta sytuacja mieć będzie. Pierwszego i drugiego dnia eventu ostatnie sety będą kończyć się właśnie o północy czasu lokalnego. Tym samym osoby mające nocleg w South Beach, aby legalnie dotrzeć na miejsce odpoczynku, będą musiały wyjść z imprezy wcześniej. Problem mają także organizatorzy imprez mających miejsce w Miami oprócz UMF’u. Kluby mieszczące się w obszarze godziny policyjnej naturalnie musiały odwołać imprezy planowane na najbliższy – zapowiadający się naprawdę grubo – weekend.

kontakt