kontakt

Do odważnych świat należy – maksyma ta jest z pewnością znana wielu ludziom. Do grona osób, które biorą to powiedzenie na poważnie, należy Mike Posner – wokalista znany chociażby z utworu “I Took A Pill In Ibiza”. Jest jeszcze jedna rzecz, która wyróżnia tego artystę względem innych – jest nią uznanie dla twórczości i życia Tima Berglinga aka Avicii.

Długi spacer przerodzi się w długą wspinaczkę

Oprócz oczywistego shoutoutu w wyżej wspomnianej piosence, Amerykanin dał temu wszystkiemu wyraz chociażby w 2019 roku. Wtedy to, przy okazji wydania albumu “A Real Good Kid”, Mike postanowił wyruszyć w pieszą wyprawę, liczącą ponad 4 tysiące kilometrów – wszerz Stanów Zjednoczonych. Miało to na celu upamiętnienie zmarłego ojca oraz kultowego już szwedzkiego producenta. Ten, delikatnie mówiąc, długi spacer, był też – jak stwierdził Posner – punktem wyjścia do kolejnego wyzwania. Będzie nim… wyprawa na Mount Everest.

Podczas, gdy “Spacer przez Amerykę” był z myślą o mnie, ta wspinaczka będzie z myślą o innych. Mój świętej pamięci ojciec, zanim zmarł, przez 40 lat był adwokatem. Właśnie dlatego zdecydowałem zadedykować moją wspinaczkę zbiórce pieniędzy dla Detroit Justice Center – jedynej tego typu organizacji zajmującej się reformą wymiaru sprawiedliwości w sprawach karnych. To rzecz, która sprawiłaby, że mój tata promieniałby z radości – i która jest prowadzona przez czarnoskóre kobiety.

Mike Posner

Zbiórka trwa od końcówki marca – już teraz udało się uzbierać 205 tysięcy dolarów. Poświęconą tej akcji stronę gofundme znajdziecie pod tym linkiem.

kontakt