Polski radiowy eter nie jest zbyt sprzyjającym miejscem dla fanów tanecznej elektroniki. Po zamknięciu w 2013 roku Planety FM i odwrocie od EDMu pozostałych dużych stacji dla młodzieży, na placu boju pozostały co najwyżej lokalne rozgłośnie. Największą rolę pod tym względem gra dolnośląskie Muzyczne Radio (gdzie nadawana jest między innymi audycja A State Of Trance) – ale w weekendowe wieczory na falach FM da się znaleźć klubowe brzmienia. Jeszcze.

Jedną ze stacji, która miała pod tym względem istotne znaczenie, było Polskie Radio RDC. To tam w weekendowe wieczory swoje miejsce miała “Noc DJów“, najdłużej istniejąca audycja z muzyką klubową w Polsce. Program Bogdana Fabiańskiego, jednego z najdłużej grających DJów w naszym kraju, utrzymywał się w ramówce w różnych formach przez niemal 30 lat (z przerwą w latach 2013-17) – od marca 1992 roku… do 4 września 2020 roku.

Zamiast “Noc DJów”… stara muzyka i powtórki

Z początkiem września na antenie mazowieckiej rozgłośni Polskiego Radia pojawiła się nowa ramówka, w której zabrakło kultowej pozycji, dotychczas obecnej w piątkowe noce. Jej miejsce zajął program o początkach polskiej muzyki rozrywkowej oraz powtórki.

Na facebook’owym profilu audycji pojawiło się wczoraj nagranie, w którym prowadzący – czyli Bogdan Fabiański i Paweł Bobrowski – podziękowali za lata spędzone na antenie radiowej. W nagraniu pojawiła się również bardzo przykra wiadomość – zakończenie nadawania na antenie RDC jest definitywnym zamknięciem historii “Nocy DJów”. Twórcy zapowiedzieli jednak, że raz na czas będą kontaktować się przez Facebook’a z fanami. A tych – bazując na komentarzach spod pożegnalnego video – nie brakowało.



Jeśli nie spotkaliście się jeszcze z tą audycją, to możecie nadrobić zaległości – nagrania znajdują się na stronie internetowej rozgłośni.

Błędne koło

W ostatnich latach mogliśmy zauważyć domykanie się swoistego błędnego koła. Internet pozwolił na łatwy jak nigdy dotąd dostęp do ulubionej muzyki, dlatego młodzi ludzie (w tym w dużej mierze słuchacze muzyki elektronicznej) przerzucili się właśnie tam, odchodząc od radia. Rozgłośnie, widząc spadające słupki słuchalności, wolą pójść w stronę bardziej opłacalnego popu, rapu czy utworów sprzed lat. A to tym bardziej zniechęca fanów EDMu do słuchania radia – i w ten sposób koło się zamyka. Innymi słowy – nie ma łatwo i raczej nie zanosi się na to, żeby coś pod tym względem miało się zmienić…