Spotify Top 100

Pod koniec września informowaliśmy o tajemniczym zaginięciu Macieja Aleksiuka, który feralnej nocy bawił się w klubie X-Demon Wrocław. Niestety, finał poszukiwań okazał się tragiczny – ciało dwudziestolatka zostało wyłowione z Odry. Po blisko dwóch miesiącach od śmierci młodego chłopaka, wrocławska prokuratura stawia zarzuty pracownikom klubu.

Jeden przyznał się do winy

Mimo, iż nadal nie znamy dokładnej przyczyny śmierci Macieja, to Prokuratura Okręgowa we Wrocławiu stawia pierwsze zarzuty. Jak podaje portal Onet.pl, usłyszeli je ochroniarz oraz menadżer klubu X-Demon. Pierwszy z nich usłyszał zarzut pobicia, do którego się przyznał. Menadżer usłyszał zaś zarzut utrudniania postępowania, do którego się nie przyznaje.

Przemysław Sz. to ochroniarz klubu X-Demon. Mężczyzna przyznał się do pobicia Macieja Aleksiuka. Natomiast Łukasz R., menadżer klubu X-Demon, nie przyznał się do utrudniania postępowania. Wobec podejrzanych śledczy nie zastosowali żadnych środków zapobiegawczych. Przemysławowi Sz. grozi do trzech lat więzienia, a Łukaszowi R. od trzech miesięcy do pięciu lat.

Justyna Pilarczyk, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu

Sprawa nadal trwa

Śledztwo w sprawie śmierci dwudziestolatka nadal trwa. Prokuratura nie wyklucza postawienia zarzutów kolejnym osobom. Nie wiadomo też, czy pobicie miało wpływ na śmierć chłopaka. Mimo iż początkowo wykluczono udział osób trzecich, to Prokuratura nadal czeka na pełne wyniki sekcji zwłok. Wiadomo jednak, że zarzuty postawione pracownikom X-Demon’u nie stawiają w najlepszym świetle tej sieci klubów. Dzieje się więc to, czego od początku najbardziej się obawialiśmy.

Spotify Top 100