Oliver Heldens ma dopiero 25 lat – ale już udało mu się zdobyć spore doświadczenie na rynku muzycznym. W 2013 roku – czyli jako osiemnastolatek (!) – podpisał kontrakt ze Spinnin’ Records, lecz dopiero w 2014 roku zrobiło się o nim głośniej za sprawą “Gecko”. W kolejnych latach Oliemu udało się zbudować swoją naprawdę mocną pozycję na rynku, potwierdzaną regularnym plasowaniem się w pierwszej dziesiątce rankingu DJ Mag Top 100 DJs. Na koncie Holendra jest wiele singli – teraz czas na pełnoprawny album.

Czas na długograja!

O pracy nad pierwszym studyjnym krążkiem w swojej karierze producent powiedział w wywiadzie dla meksykańskiego radia Beat 100.9 FM. Oliver powiedział, że po zmniejszeniu ilości występów znalazł więcej czasu, by tworzyć nową muzykę. Nowych produkcji ma tyle, że postanowił zapakować je w swój debiutancki album.

Od 2018 roku koncertuję mniej. Wcześniej grałem 150 koncertów rocznie, teraz gram około 110. Zrobiłem więc znacznie więcej nowej muzyki. Zdecydowanie myślę o moim albumie. Mam już za dużo piosenek, które chcę wydać. Album składa się zwykle z 12 utworów, a mam ich ponad 12, które chcę wydać. Tak więc pod koniec tego roku lub na początku przyszłego roku.

Oliver Heldens
https://www.instagram.com/p/B9aV1IUnCUo/

Premiera jeszcze w tym roku

W tym tygodniu otrzymaliśmy jeszcze więcej istotnych szczegółów. Oli na samym końcu jubileuszowego, trzysetnego odcinka swojego podcastu Heldeep Radio potwierdził bowiem, że jego debiutancki album ukaże się jeszcze w tym roku. Holender nie wyklucza też, że będzie to wydawnictwo dwupłytowe. Nie powinno to specjalnie dziwić – wszak jeden z prekursorów gatunku future house już wcześniej wspominał, że niewydanych singli ma pod dostatkiem. Co ważne – nie będziemy musieli na nowe numery czekać długo – premiera pierwszego z nich będzie miała miejsce już 3 kwietnia!

Korzystając z okazji – warto przypomnieć sobie poprzedni singiel Olivera, który pojawił się na rynku kilka tygodni temu. Nosi on nazwę “Take A Chance” i niesie on ze sobą naprawdę przyjemny retro klimat. Mamy nadzieję, że takiego grania nie zabraknie na debiutanckim długograju twórcy “Gecko”.

foto: Rukes