Za nami bardzo intensywny weekend! Każdy mniej lub bardziej śledzący scenę muzyki elektronicznej wie, że odbyło się Ultra Music Festival , będące tak naprawdę rozpoczęciem globalnego sezonu eventowego. Wszystkie oczy fanów były skierowane na słoneczne Miami, gdzie sprawdzaliśmy, w jakiej formie są poszczególni artyści, szukaliśmy IDsów, czy też obserwowaliśmy różne smaczki związane z muzyką elektroniczną.

Wielu DJów, którzy wystąpili na Ultra, wstawiło (i wstawia nadal) oficjalne nagrania ze swoich setów na swoje kanały YouTube’owe (możecie je znaleźć na naszej playliście). Jest to ważny element promocji ich marki i – jak pokazują lata poprzednie – najbardziej popularne gwiazdy mają na swoim koncie po kilka, a nawet kilkanaście milionów odtworzeń takich występów.

Jak się okazuje – te wszystkie wyświetlenia wcale nie muszą być prawdziwe. Przynajmniej tak twierdzi Oliver Heldens, który postanowił w tej sprawie zabrać głos na Twitterze (twitt notabene został już usunięty przez Holendra):

“Kupowanie fałszywych wyświetleń setów, aby stać się bardziej rozpoznawalnym? W tym roku znowu zauważyłem (dużych) DJów robiących to.
Jaka jest Wasza opinia na ten temat? Nie chcę w tym brać udziału, ponieważ ludzie nie są głupi. Bardzo łatwo rozpoznać fałszywe wyświetlenia (stosunek wejść do lajków i komentarzy), więc dlaczego ludzie to robią?”

Oliver Heldens

Holender nie mówi wprost o Ultra, ale nie jest trudno połączyć czas wyemitowania tego tweeta z faktem, że artyści właśnie teraz są w trakcie wstawiania setów z tej imprezy. Oliver poruszył bardzo ciekawe zagadnienie, ale nie oszukujmy się – tak naprawdę trudno będzie cokolwiek komuś udowodnić.

Mimo to warto pociągnąć temat dalej – zastanawia nas bowiem, po co gwiazdy światowego formatu, o ustalonej renomie miałyby coś takiego robić? Wydaje się to kompletnie bez sensu, ale skoro Heldens wypowiada się o tym publicznie i w dodatku zaznacza, że nie jest to pierwszy raz, to najwyraźniej musi być coś na rzeczy…