kontakt

To była niespokojna noc w (i przy) klubach, które przyłączyły się do akcji #otwieraMY. W dużej ilości z nich pojawiła się policja wraz z sanepidem, gdzie nakazywano zakończenie odbywających się imprez. Najgoręcej było w Rybniku pod klubem Face 2 Face, gdzie doszło do starć z policją.

Szanowni Państwo, informujemy, że w dniu dzisiejszym (30.01.2021r.) – na mocy nieprawidłowo doręczonej decyzji…

Opublikowany przez X-Demon – Poznań Sobota, 30 stycznia 2021

Zamieszki w Rybniku

Rybnik to miejsce, gdzie swoją działalność prowadzi klub Face 2 Face. To właśnie pod tym lokalem doszło do największych zamieszek minionej nocy. Policja uzbrojona w pałki, gaz łzawiący czy broń gładkolufową wkroczyła do lokalu przy ulicy Wiejska 1A i nakazała zakończenie odbywającej się tam imprezy.

Jak podaje portal rybnik.com.pl, funkcjonariusze miejscowej Policji wraz z pomocą funkcjonariuszy prewencji KWP Katowice prócz blokowania wejścia do klubu, zablokowała całą ulice, przy której znajduje się lokal. W sumie w akcji brało udział około 150 mundurowych.

Wpadli jak bandyci. Powiedzieli „koniec imprezy”. Zrobiło się zamieszanie, ludzie zaczęli się tratować. Pani z megafonem dostała gazem pieprzowym i została sprowadzona do parteru.

Relacja świadka imprezy dla portalu rybnik.com.pl

Doszło również tam do zamieszek. Ze strony zbuntowanego tłumu miały lecieć szklane butelki oraz śnieżki. Funkcjonariusze odpowiedzieli komunikatem o nielegalnym zgromadzeniu i użyli granatów hukowych, broni gładkolufowej czy gazu łzawiącego. W zamieszkach zatrzymano trzech agresywnych mężczyzn, lecz niewykluczone, że dojdzie do kolejnych zatrzymań. Szczególnie, że podczas akcji dwóch policjantów doznało obrażeń ciała, zaś uszkodzeniu uległy dwa radiowozy.

Mundurowi zatrzymali trzech mężczyzn w wieku 30, 44 i 48 lat, którzy w czasie interwencji naruszyli nietykalność cielesną funkcjonariuszy policji. Policjanci wylegitymowali 213 uczestników tego zdarzenia.

Bogusława Kobeszko, rzeczniczka rybnickiej policji

Spokojniej w Poznaniu i Wrocławiu

Nieco spokojniej było we Wrocławiu i Poznaniu, gdzie również interweniowała policja. Według informacji, które do nas dotarły, nie doszło tam do rękoczynów w momencie blokowania wejścia do klubów. Zakończyło się na słownych wyzwiskach, choć dzień wcześniej we Wrocławiu na Pasażu Niepolda doszło do niepokojącego incydentu. Policjanci mieli bowiem przydusić jedną osobę, która następnie straciła przytomność.

W sobotę pod tym względem było spokojniej, choć policja zarówno we Wrocławiu, jak i w Poznaniu blokowała wejścia do klubów, gdzie miały odbyć się imprezy. Właściciele klubów zapowiadają jednak walkę o to, by móc prowadzić działalność w reżimie sanitarnym.

Policyjny proceder przypominający czasy ZOMO spowodował również zamknięcie na ten weekend klubów Sizar w Koszalinie oraz Alfa w Tarnowie.


foto: Daniel Wojaczek / www.rybnik.com.pl

kontakt