pdm_exotica_recenzja

Radiowe przeboje, i co jeszcze? Recenzujemy nowy album Purple Disco Machine pt. “Exotica”

Przesłuchaliśmy wydany ostatnio album “Exotica” od Purple Disco Machine. Jak drugi album Niemca wypada w praktyce?

2sher

Artyści działający na scenie przez wiele lat często starają się stworzyć ogromny hit, który odmieni ich karierę i da im przepustkę do sławy. Tak było w przypadku niemieckiego projektu Purple Disco Machine, za którym stoi niemiecki DJ i producent Tino Schmidt. Wydane w zeszłym roku “Hypnotized” szybko podbiło stacje radiowe (również te w Polsce) zapewniając muzykowi ogromny rozgłos. Później było już z górki – kolejne single z góry skazane na sukces, a teraz kolejny album. W ubiegły piątek ukazała się “Exotica“, a my postanowiliśmy sprawdzić, jak radzi sobie w praktyce.

Dzieje się już od startu

Zaczynamy od eksplozji syntezatorów w pierwszym numerze zatytułowanym “Can’t Get Enough“. Wokalny występ Sahary Beck z początku zabiera nas tutaj myślami do lokalu, gdzie ludzie siedzą wokół stołów popijając wysokoprocentowe trunki, słuchając popisów wokalistki. W dalszej części utwory przenosimy się do funkowych brzmień, do których aż chciałoby się zatańczyć.

At The Disco” to natomiast kawałek żywcem wyrwany z lat 80. Dość dużą robotę robi tutaj robotyczny (hehe, czaicie?) wokal, który przywodzi na myśl lata świetności gatunku. Dalej zagłębiamy się w singlowe “Fireworks“, którego charakterystyczny refren ciężko wyrzucić z głowy. “Don’t Stop” natomiast to numer, który nie wyróżnia się jakoś mocno, szybko można o nim zapomnieć patrząc na resztę materiału.

Po raz kolejny dochodzimy do wydanego już wcześniej singla, tym razem mowa tu jednak o “Dopamine“. W tym utworze na spory plus wokal od Eyelar, która gra tutaj pierwsze skrzypce. Co jak co, ale collab z Elderbrookiem jest dla mnie sporym zaskoczeniem. Jakby nie patrzeć, obaj artyści zaczęli od tworzenia niezbyt komercyjnych kawałków, a skończyli wydając ogromne hity. Ostatecznie, prawie siedmiominutowe “I Remember” nieco się dłuży i wypada po prostu ok.

Im dalej, tym różnorodniej

W ten sposób dochodzimy do połowy płyty “Exotica“. W “Opposite of Crazy” Purple Disco Machine nieco zwalnia, jednak jest to zmiana jak najbardziej na korzyść. W tym utworze szczególnie wyróżnia się wspaniałe użycie gitary elektrycznej. Numer 8. na trackliście to dobrze znane wszystkim, hitowe “Hypnotized“, którego nie trzeba chyba przedstawiać.

Loneliness” natomiast to kawałek, w którym niemiecki producent daje popis swoich umiejętności i nieco przyćmiewa śpiewającą Francesce Lombardo. Następna pozycja zaczyna się z prawdziwym przytupem, który wywołał radość na mojej twarzy. Stworzone z Fiourosem i House Gospel ChoirHands To The Sky” to prawdziwy parkietowy i rytmiczny killer, który jest jedną z jaśniejszych stron tego albumu.

Zbliżamy się powoli ku końcowi drugiego albumu studyjnego od Purple Disco Machine. “Money Money” to kapitalne, funkowe brzmienie, które nie daje o sobie zapomnieć na długo. Wydane nieco wcześniej “Playbox” w momencie premiery nie zrobiło na mnie zbyt dużego wrażenia. Jednak, gdy wróciłem sobie do niego w kontekście całej płyty, dostrzegłem w nim wiele pozytywów.

Przedostatni numer, będący jednocześnie numerem tytułowym, trwa ponad 6 minut i już od początku zachęca niezwykle klimatycznym bassem. Z czasem rozwija się jednak w przepiękną produkcję, śmiało można powiedzieć że jedną z najlepszych na płycie “Exotica“. W ten oto sposób dotarliśmy do ostatniego utworu zatytułowanego “Wanna Feel Like A Lover“. Sam track jak najbardziej pasuje na zakończenie tego albumu, jednak nie robi aż tak wielkiego wrażenia.

Źle nie ma

Podsumowując: “Exotica” to naprawdę dobry album, z którego zadowoleni będą fani dotychczasowej twórczości Niemca. Pojawiło się tu kilka mocnych akcentów jednak jest też trochę numerów, które wypadają dość blado. Wydane wcześniej single również w dużej mierze prezentowały wysoki poziom, i nie inaczej jest też na drugiej płycie Purple Disco Machine.

Nasza ocena: 7/10

Jeśli chcecie wyrobić swoją ocenę, możecie to zrobić, odsłuchując album “Exotica” poniżej.

2sher

Total
1
Shares
☕ Postawisz nam kawusię?