W każdym środowisku są osoby mniej bądź bardziej lubiane. Z pewnością do tej drugiej kategorii – jeśli chodzi o świat EDM – możemy zaliczyć Sammy’ego Rendersa, szerzej znanego jako Sam Feldt. Od Holendra praktycznie zawsze bije pozytywna energia, a wszystko dopełniają jeszcze radosne brzmienia, jakie tworzy.

Producent przy okazji otwarcia swojej nowej wytwórni oraz wydania debiutanckiego singla właśnie pod banderą Heartfeldt Records udzielił nam ekskluzywnego wywiadu. Dowiecie się z niego chociażby, gdzie gra mu się najlepiej, jakich polskich artystów zna oraz jak spędza czas podczas pandemii.

Zapraszamy do lektury!

Shining Beats: Otworzyłeś własną wytwórnię Heartfeldt Records. Dlaczego zdecydowałeś się na taki krok i skąd pomysł na nazwę?

Sam Feldt: Naprawdę chciałem stworzyć rodzinę Heartfeldt, w której mógłbym dać przyszłym artystom szansę na wydanie ich muzyki i zagranie na Heartfeldt Events. A dzięki Fundacji Heartfeldt naprawdę mogę połączyć moją pasję do zrównoważonego rozwoju z pasją do muzyki. 1% moich zarobków netto za występy trafi do Fundacji Heartfeldt, aby walczyć o bardziej ekologiczną i zrównoważoną przyszłość.

SB: Powiedz nam więcej o samej wytwórni – jak planujesz ją rozwinąć i jakiej muzyki możemy się tam spodziewać?

Sam Feldt: Muzyka, którą wydamy w Heartfeldt Records, jest muzyką, którą kocham. Jest to rodzaj muzyki, którą łatwo słuchać w domu i wyróżnia się na moich setach, więc jestem też bardzo podekscytowany, że mogę ją wcielić w Heartfeldt Events.

SB: Jedna z twoich piosenek nazywa się „Post Malone”. Czy to z powodu uwielbienia do tego artysty?

Sam Feldt: W pewnym sensie tak. Muszę być szczery, nigdy nie imprezowałem z Post Malone, więc nie wiem jak się bawi! (śmiech) On jest naprawdę utalentowany. Podziwiam to, jak urósł i eksplodował (jako artysta – przyp.red.) w tak krótkim czasie. Nie wiem, czy podoba mu się ta piosenka, ale myślę, że o niej słyszał. Byłoby zabawnie, gdyby postanowił napisać o tym wers!

SB: Bardzo ważną częścią twoich występów i utworów są prawdziwe instrumenty, takie jak trąbka lub saksofon. Skąd pomysł na takie rozwiązanie?

Sam Feldt: Myślę, że wszystkie utwory zaczynają się od instrumentów. Moje brzmienie i klimat moich kawałków są bardzo tropikalne, a trąbki i saksofony naprawdę dobrze z tym współgrają. Instrumenty, których używam w swoich utworach, odgrywają dużą rolę w zapewnianiu radości i miłości wokół nas. Jest to coś, co wdrażam również podczas występów na żywo. Połączenie tego z bębnami i pianinami na żywo naprawdę sprawia, że ​​utwory ożywają i dają publiczności zupełnie inne doświadczenie.

SB: Między innymi dzięki tobie Tropical House stał się bardzo popularny, regularnie gościsz w stacjach radiowych. Czy jesteś świadomy swojego sukcesu?

Sam Feldt: To wciąż jest dla mnie naprawdę szalone! Nie sądzę, że kiedykolwiek będę w stanie w pełni zdać sobie sprawę z tego, co się dzieje, ale zdecydowanie to doceniam. Wspaniale jest też widzieć, że ten gatunek muzyki, który tak bardzo kocham, staje się coraz bardziej popularny. Z pewnością nie do końca wyłącznie przeze mnie, ale mam nadzieję, że mój wkład coś zmienił. Jeśli tak, to z pewnością byłoby to osiągnięcie i coś, z czego można być naprawdę dumnym.

SB: Wszystkie twoje piosenki są bardzo pozytywne i radosne. Czy jest to celowe, czy bardziej spowodowane gatunkiem, który tworzysz?

Sam Feldt: Nie wydaje mi się, żeby było to szczególnie celowe, ale zdecydowanie lubię tropikalne i melodyczne wibracje, które zazwyczaj są pozytywne. Myślę, że miło jest móc uszczęśliwiać ludzi moją muzyką, tworząc podnoszące na duchu brzmienia! Nie sądzę jednak, że tworzę jakiś konkretny gatunek, chyba moim gatunkiem jest po prostu Sam Feldt!

SB: Z kim chciałbyś stworzyć swój wymarzony collab?

Sam Feldt: Jeśli chodzi o współpracę, zawsze lubię szukać artystów z zupełnie innego gatunku, ponieważ uważam, że jest to bardziej interesujące. Kygo byłby świetny jeśli chodzi o didżejów, ale patrząc na inny gatunek muzyczny, super byłoby współpracować z Johnem Mayerem lub Paulem McCartneyem!

SB: Twój set z Ultra Music Festival 2017 był bardzo pozytywną niespodzianką i jednym z najlepszych aktów całego festiwalu. Co sądzisz o tym występie po trzech latach?

Sam Feldt: Granie na Ultra to było absolutnie coś szalonego, ​​myślę, że to wymarzona scena dla każdego DJa. Patrząc wstecz na ten występ, po prostu czuję nostalgię. To zdecydowanie jedno z moich najlepszych wspomnień!

SB: Jak doszło do współpracy z gwiazdami pop – Kate Ryan i Akonem? Fani byli zaskoczeni?

Sam Feldt: Zarówno Kate Ryan, jak i Akon są moimi bohaterami z dzieciństwa, więc byłem naprawdę zaszczycony, że miałem okazję z nimi pracować. Fani byli naprawdę zaskoczeni, ale to właśnie lubię robić z moją muzyką, tworzyć coś nowego i zaskakującego.

SB: Firebeatz powiedzieli nam w wywiadzie, że obecna sytuacja jest najtrudniejsza w ich karierze. A Ty jak sobie radzisz z pandemią?

Sam Feldt: Myślę, że to trudny czas dla wszystkich, ale wszyscy powinniśmy starać się jak najlepiej z tego skorzystać. Naprawdę staram się tworzyć dużo muzyki i pozostać produktywnym! Osobiście zastanawiałem się nad odłożeniem długo planowanej premiery Heartfeldt Records, ale postanowiłem ruszyć dalej z nadzieją, że może stać się źródłem nadziei, inspiracji i radości w tych trudnych czasach.

SB: Grałeś w Polsce w 2016 roku na Sunrise Festival, pamiętasz ten występ?

Sam Feldt: Oczywiście, że pamiętam! To było niesamowite! Uwielbiam polski crowd, a ich energia jest taka piękna. Naprawdę nie mogę się doczekać powrotu!

SB: Czy znasz lub śledzisz jakiś polskich artystów w muzyce elektronicznej?

Sam Feldt: Szczerze mówiąc, nie kojarzę zbyt wielu. Znam gości takich jak Blinders i Tom Swoon, ale myślę, że to by było na tyle. Chciałbym jednak odkryć więcej! Zapraszam wszystkich producentów z Polski do przesyłania na heartfeldt.me

SB: Można powiedzieć, że Holandia jest domem muzyki elektronicznej. Jak myślisz, skąd się to bierze?

Sam Feldt: Mamy wielu utalentowanych holenderskich DJ-ów. Wydaje mi się, że muzyka house, techno i hardcore są dostępne już od bardzo dawna, więc już długo bawimy się tymi dźwiękami, przekształcając je w to, co jest dzisiaj.

SB: Twoje ulubione miejsce lub event do grania to?

Sam Feldt: Jestem zdecydowanie fanem zachodów słońca, więc scena wieczorem jest zdecydowanie czymś, co lubię! Jestem zakochany w Tomorrowland Mainstage, więc chyba TML o zachodzie słońca.

SB: Co robisz, gdy brakuje Ci inspiracji?

Sam Feldt: Myślę, że nie możesz wymusić kreatywności ani inspiracji. Kiedy dostaję „blokadę pisarza”, robię coś innego, może idę na spacer lub po prostu słucham muzyki. Ostatecznie gorszy czas mija i mogę wrócić do tworzenia!

SB: Rzecz z Twojego życia, której o Tobie nie wiemy, to?

Sam Feldt: Gdy byłem młodszy, byłem przewodnikiem wycieczek w muzeum dinozaurów. Kochałem je, kiedy byłem dzieckiem.

SB: Co lubisz robić w wolnym czasie, masz jakieś hobby?

Sam Feldt: Zwykle nie mam dużo wolnego czasu. Mój normalny tydzień polega na graniu po całym świecie cztery razy w tygodniu i pracy nad muzyką oraz wytwórnią i fundacją. Ale teraz oczywiście nie mogę grać cztery razy w tygodniu, więc oprócz pracy nad Heartfeldt i produkcją, gram w gry, słucham muzyki, czytam i oglądam Netflixa. Uwielbiam też gotować i spędzać czas w mojej kuchni. Robiłem nawet transmisję na żywo w mojej kuchni dla Spinnin Records.

SB: Masz własną fundację o nazwie “Heartfeldt Foundation”, czy możesz nam powiedzieć coś więcej na ten temat?

Sam Feldt: Tak! Fundacja Heartfeldt to platforma non-profit, która wykorzystuje zasięg i wpływ ambasadorów w dziedzinie rozrywki, sportu i muzyki w celu promowania świadomego konsumpcjonizmu i zrównoważonego życia na całym świecie. Wychowałem się w bardzo przyjaznej dla środowiska rodzinie i myślę, że to mnie ukształtowało. Staram się robić jak najwięcej dla innych.

SB: Co planujesz w najbliższych miesiącach?

Sam Feldt: Właśnie wydałem utwór z Ellą Henderson pod tytułem „Hold Me Close”. Praca z nią była niesamowita, jest szalenie utalentowana. Obecnie pracuję nad nową muzyką i w Heartfeldt Records pojawi się wiele rzeczy, więc zdecydowanie miejcie to na oku! Spędzam też dużo czasu pracując nad Fundacją Heartfeldt i jestem bardzo podekscytowany tym, że mogę kontynuować ten projekt.

Wywiad przeprowadził Maciek Kotyński